Czy przejmowanie domen nie łamie wolności słowa?

Blisko 100 domen w ciągu dziewięciu miesięcy przejęły Stany Zjednoczone. Zrodziło to w końcu pytania o legalność i skuteczność tych działań.

Blisko 100 domen w ciągu dziewięciu miesięcy przejęły Stany Zjednoczone. Zrodziło to w końcu pytania o legalność i skuteczność tych działań.

Rok temu obecny premier po debacie z internautami porzucił pomysł stworzenia Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych. Później jednak rząd Tuska zapomniał o ustaleniach z debaty i na szczeblu unijnym poparł blokowanie stron WWW (środek bliski zwykłej cenzurze). Organizacje pozarządowe postanowiły znów zaapelować do premiera o kolejną debatę, rzetelną i szczegółową, która rok po złożeniu ważnych obietnic przypomniałaby rządowi o problemach społeczeństwa informacyjnego.

Unijne przepisy przewidujące blokowanie stron WWW w celu walki z pedofilią były wczoraj przedmiotem dyskusji w komisji LIBE Parlamentu Europejskiego. Głosowanie w Komisji odbędzie się prawdopodobnie na początku lutego. Organizacje zainteresowane prawami internautów mówią o wprowadzaniu zwykłej cenzury, która prawdopodobnie nie zaszkodzi pedofilom. Cenzura może im nawet pomóc.

Lutowa debata premiera z internautami jednak nie miała większego znaczenia. Przedstawiciele polskiego rządu prawdopodobnie poprą dyrektywę dotyczącą walki z pedofilią, która może wprowadzić podstawy prawne do blokowania stron internetowych. Tak przynajmniej wynika z tego, co przedstawicielka resortu sprawiedliwości powiedziała serwisowi Wyborcza.biz. AKTUALIZACJA: Wiadomo już, że przedstawiciele Polski poparli kontrowersyjny projekt dyrektywy.

To już było przy okazji ustawy hazardowej. Było wielkie larum, debata itp. Tymczasem "potwory nie znikną, jeśli zamkniemy oczy. A blokowanie to zamykanie oczu" - mówi w Wyborczej Katarzyna Szymielewicz z fundacji Panoptykon walczącej m.in. z inwigilacją w sieci. I ma rację.

Chińskie władze zablokowały w środę dostęp do portalu internetowego WikiLeaks w związku z potencjalnie kłopotliwymi treściami amerykańskich dokumentów dyplomatycznych, które zostały tam opublikowane.

Prawdopodobnie 3 grudnia Rada Unii Europejskiej będzie pracować nad dyrektywą dotyczącą walki z pedofilią. W jej projekcie proponuje się blokowanie stron internetowych jako środek walki z tym zjawiskiem. To kolejny raz, kiedy pod pretekstem ochrony dzieci proponuje się początek cenzury.

Amerykańskie władze już oficjalnie chwalą się ocenzurowaniem 82 stron poprzez zablokowanie na całym świecie dostępu do nich. W ten sposób powstrzymano sprzedawców podrabianych towarów jeszcze przed Cyber Poniedziałkiem. Trudno jednak uznać, że absolutnie wszystkie z 82 zablokowanych stron zasłużyły na takie traktowanie.

Rząd USA zwyczajnie ocenzurował ponad 70 stron. Wchodząc na ich adresy, ujrzymy informację o tym, że domeny zostały przejęta przez ICE - służbę podległą Departamentowi Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Do zablokowania stron doszło bez żadnego ostrzeżenia.

Kilka godzin trwała blokada serwisu społecznościowego w tym arabskim państwie. Czy to wstęp do poważniejszych kroków, jakie miałyby zostać podjęte przeciwko Facebookowi?