To, że nie są najlepiej zabezpieczone jest oczywiste. Z drugiej jednak strony, szkoda, że nie ma wyjaśnienia, na jakiej podstawie wyliczane są tak wysokie straty? Bo wydaje mi się to nieco podejrzane (chyba, że gość wprost np. wykonał przelew na lewe konto czy ukradł numery kart kredytowych/kody jednorazowe do banku czy coś w tym stylu i z nich korzystał).
Dlaczego zwracam na to uwagę? Dlatego, że w USA bardzo często "wysokości strat" oceniane są na niezbyt poważnych zasadach (np. wielkie firmy produkujące oprogramowanie, wyceniają straty na zasadzie pomnożenia liczby pirackich kopii ich produktów przez cenę detaliczną... co jest o tyle bez sensu, że 80% tych pirackich kopii wykorzystują "szczeniaki", które nie używają ich komercyjnie.. a jedynie się bawią - więc nie jest prawdą, że są to potencjalni nabywcy, którzy jedynie nie chcieli zapłacić ceny detalicznej.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.