Owszem, przetestowali wpływ izolacji na psychikę - ale niestety mimo wszystko osoby te nadal miały świadomość że jeśli będzie się działo coś poważnego to po prostu zastukają w okienko i uzyskają pomoc.
Nie zmienia to faktu, że eksperyment wart uwagi a poświęcenie uczestników godne podziwu.

Tytuł jak z Fucktu :)
Po pierwsze, przygoda symulowana, kiedy wiesz, że siedzisz w jakimś baraku nie motywuje tak bardzo i nie dodaje tylu sił, jak prawdziwy lot w kosmosie na czerwoną planetę.
Oddałbym wszystko, żeby w taką podroż polecieć, nawet jakbym miał już zostać na Marsie (chyba) :)
Po drugie, wyleciało mi z głowy.
Pozdrawiam.
To oczywiście dobrze, że taka próba się powiodła. Niemniej, lepiej byłoby opracować taki sposób przemieszczania się po Kosmosie, aby nie były konieczne wielomiesięczne loty... bo to strata czasu jest... no i daleko tak nie zalecimy. A szczerze mówiąc, największe znaczenie będą miały loty do innych, choćby sąsiednich układów planetarnych.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.