
W Chinach robili za miskę ryżu, w Brazylii pewnie za karton na Faveli...
To zabawne, bo Brazylia jest dzis jednym z najwiekszych rynkow OpenSource, to tam kwitnie najszybciej linux na biurkach, w administracj, w domach ...
Co do koncepsji kapitalizmu per se, to przenoszenie produkcji z krajow zamoznych do krajow rozwijajacych sie/niezamoznych/x swiata jest niezwykla buta, chamstwem i bezczelnoscia. Nie chce sie placic GODZIWYCH stawek za wykonanie we wlasnym kraju, wiec przenosi sie produkcje do kraju, gdzie stopa zyciowa i wymagania sa nienaturalnie obnizone.
Nie wspieram wielkich koncernow i firm, bo wspieram LUDZI zyjacych w Chinach, Brazylii, , etc.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.