Musze przyznac, ze jestem zaskoczony takim obrotem sprawy. To zdejmuje nieco ciezaru z barkow Jobsa jako przywodcy nowej "sekty" technologicznej. Okazuje sie bowiem, ze uzytkownicy wielbia marke, a nie jej tworce, co jest dosc interesujacym socjologicznie i marketingowo zjawiskiem.
Ciekawe.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.