
"Z internetem przestępcy docierają nie tylko do 50 stanów USA, ale także na takie terytoria..."
Chyba Ci wypowiadający się, też parę razy "dotarli z internetem" gdzieś, ale po drodze zgubili kilka pakietów z szarymi komórkami...
Dla nich cała cywilizacja spokojnie mogła by przestać istnieć byle by tylko nikt nie złamał "ich" praw autorskich.

"Z internetem przestępcy docierają nie tylko do 50 stanów USA, ale także na takie terytoria, jak Guam, Portoryko, Samoa Amerykańskie, Wyspy Dziewicze oraz Mariany Północne"
ach, jak im żal, że już nie mogą tam wciskać swojego shit'u.
żal, że nagle ludzie mają wolny wybór i że sami decydują czego chcą a czego nie.
więc cały świat ma paść na kolana przed amerykańskim bublem... bo tak.
Myśleli, że są bezpieczni i że nikt nie wpadnie na taki totalny pomysł. :D


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.