@Daniello - Firefox moglby funkcjonowac bez jakiegokolwiek sponsoringu, jak inne przegladarki, np Midori oparta na silniku WebKit [pisana przez JEDNA osobe], czy SrWareIron [bezpieczny kuzyn Chrome'a], lub Netsurf.
To, ze Mozilla przyjela okreslony plan sponsoringowy jest ich kwestia i decyzja. Moglo sie to jedynie przyczynic do zwiekszenia popularnosci. Jesli chodzi o hosting plikow itd, to mogliby hostowac via torrent, jak to czyni wiele dystrybucji linuksowych.
Wyciąganie 60mln od Google to wydaje mi się dobry zarobek. Jak Google nie będzie miało ochoty na dalszą współpracę to takie pieniądze może wyłożyć Microsoft, Yahoo czy ktoś inny. Nie mów mi że nie chciał byś mieć swojej strony jako startowa w Firefox, gdzie ta przeglądarka zmierza powoli do dominacji na rynku przeglądarek a wiele krajów już podbiła.

Niestety Red Hat to jedna z niewielu firm, które mimo że biznes opiera się w 100% na oprogramowaniu Open Source zarabia z tego realne pieniądze.
Gdyby nie sponsorzy to by nie istnieli:
Canonical/Ubuntu - sponsorowana przez filantropa Marka Shuttlewortha
Mozilla Firefox - sponsorowana w większości przez Google (a wcześniej przez AOL/Netscape)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.