
Do tej pory nawet nie widziałem, że takie coś jak LimeWire w ogóle istniało :)
Jeżeli chodzi o sieci P2P to powszechnie wiadomo, że najlepsze są rosyjskie trackery a RIAA i tym podobne organizacje mogą ruskim zrobić co najwyżej laskę na perłowo :)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.