Bezsens totalny. Gdyby roczny koszt korzystania do obucha z dowolnej muzyki wynosił 200 złotych nie było by 2/4 piractwa a dochody firm fonograficznych wzrosły by wielokrotnie. Koszt płyty w firmie to około dyszki a narzuty pośredników to 400% :///. Chcemy żeby zarabiali muzycy i firmy ale nie darmozjady. Nowe kanały dystrybucji bardzo mile widziane. Nie będzie dobrze jeśli 90% Polaków musi wydać na 1 płytę 5% pensji.

"...postaci mikroopłat za każde odtworzenie danej piosenki, niezależnie od źródła jej pochodzenia..."
Znaczy co ?
Jeśli zakupię sobie mp3 w iTunes, a następnie ją w posiadającym taki soft urządzeniu odtworzę, to prześle ono informację co odtwarzam i zawiadomienie o potrzebie uiszczenia opłaty za opłacony utwór przez producenta urządzenia, na konto jakiegoś RIAA ?
O_o

Jakość ma być bezstratna, kodek ma być wolnym oprogamowaniem np. FLAC - wtedy można kupować z przyjemnością.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.