Za niedługo firmy chroniące prawa autorskie będą nas pozywać do sądu o użytwanie papieru toaletowego…Zbyt się rozpanoszyli na świecie…nic nie robią tylko siedzą na dupie i pieniądze żądają. Żeby nie siedzieli to trzeba im dać krzesła z teflonu -najbardziej śliskiego tworzywa sztucznego. Bo co jestem piratem? Jak ktoś mi udostępnia pliki to sobie je biorę-proste , a po za tym nie ma kasy.

Póki co o "piracki stuff" najłatwiej właśnie przez google, starczy ograniczyć wyniki do torrentów za pomocą stosownego dopisku. W zasadzi każda wyszukiwarka i składnica plików/multimediów podpada pod tą samą argumentację co isohunt/wcześniej piratebay.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.