Polecam przeczytać:
http://lipowski.org/sieci-komputerowe/egipt-zamieszki-internet/

A u nas w Polsce Donald też chce wprowadzić cen zurę Internetu (już wprowadził), i zrobił to bez wprowadzania stanu wojennego (póki co).
dzienkuje za rozsadne slowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
1. Wyłączenie komunikacji przy dzisiejszych zintegrowanych, centralnie kontrolowanych cyfrowych sieciach jest znacznie łatwiejsze niż w stanie wojennym (wtedy wojsko musiało dotrzeć do każdej centrali oddzielnie, jak nie byli na tyle obeznani z danym typem żeby go ładnie wyłączyć to po prostu odcinali kable).
2. "Tani" internet satelitarny nie jest rozwiązaniem - jest to obsługiwane bardzo kierunkowymi antenami, ustawionymi na konkretny obszar, i jest to zwykle w danym państwie koncesjonowane. Usługi w stylu Thuraya są bardziej globalne ale dużo droższe, a jeśli władzy zależy to dla dowolnej armii świata nie powinno być specjalnym wyzwaniem zakłócanie (nawet samego sygnału ziemia-satelita) takiej komunikacji. W miarę pewną łącznością mogłyby być urządzenia komunikujące się bezpośrednio, a nie przez jakąś sieć, ale wraz z popularyzowaniem się telefonów komórkowych takie urządzenia stawały się coraz mniej popularne.
3. Nie zdziwiłbym się gdyby wyłączenie komunikacji miało służyć sprowokowaniu dużej ilości osób do wyjścia na ulice i urządzenia jakiejś czystki pod hasłem walki o porządek.
4. Nie zdziwiłbym się również gdyby był to jakiś eksperyment, finansowany przez inne państwo i mający na celu sprawdzenie na ile dzisiejsze społeczeństwo da się w razie czego w ten sposób sparaliżować.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.