Komentarze:

  • ~zbig

    zed czy ty naprawdę nie widzisz różnicy między sytuacją gdy ktoś musi osobiście pofatygować się do sądu aby sprawdzić jedną KW a złodziejem uruchamiającym masowy skrypt w celu wyszukania potencjalnych ofiar ? zapewniam cię że dla przestępcy captcha nie jest problemem.

    dostęp do ksiąg musi być rejestrowany, puszczenie na żywioł to fuckup ms.

    27-11-2010, 17:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~zed

    Ale księgi MAJĄ BYĆ JAWNE. Mamy prawo wiedzieć do kogo należy dom czy kamienica obok. A GIODO nic do tego, bo jeśli coś reguluje inna ustawa to ustawy o ochronie danych nie stosujemy. Uważam to za niedopuszczalny przykład rozszerzania kompetencji poza zakres przewidziany ustawą. Znaleźć sąsiada po KW dewelopera? Tylko do momentu przekształcenia każdego lokalu w odrębną własność - wtedy każdy ma własna KW i można sobie szukać... Ale poza wszystkim, nie czyńmy z prawa do prywatności zasady absolutnej - doprowadzano już to do absurdu uniemożliwiając np. przelew wierzytelności. Ingerencja w prywatność jest dopuszczalna chociażby właśnie przy księgach wieczystych - z uwagi na bezpieczeństwo obrotu. Oczywiście, że bazę trzeba zabezpieczyć przed masowym kopiowaniem wpisów, ale wpis o prostym skrypcie (maciek) dowodzi, że ktoś chyba nawet nie spojrzał jak internetowe KW działają... Jest zabezpieczenie tokenem przepisywanym z obrazka. Może nie idealne, ale na pewno prosty skrypt nie wystarczy...
    I niby z czego miałoby wynikać w KW, że mieszkam tylko w danym mieszkaniu? :)
    A za ile mieszkanie kupił - to gdzie to jest wpisane? :) Panowie, najpierw sprawdzcie o czym piszecie, bo informacja z KW dotyczy stanu własności i obciążeń nieruchomości, a nie katalogowej informacji jak w biurze nieruchomości ;)

    27-10-2010, 15:26

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~eugeniusz
    [w odpowiedzi dla: ~zed]

    Ale ~zed mylisz trochę dostęp do informacji możesz doskonale sobie ustalić wszystkich sąsiadów itd. znając kw dewelopera - tam są wszystkie dane. Idea udostępniania baz jest dobra tylko fatalnie zrealizowana faktycznie w sądzie te rzeczy są jawne ale weź pod uwagę jedną rzecz musisz tam iść i mogłeś tylko spisać lub zobaczyć chcąc mieć wydruk trzeba zapłacić:) tutaj tych granic nie ma. Wystarczy ograniczyć informacje jeśli ktoś chce sprawdzić czy coś wisi nad daną nieruchomością to niech będzie informacja że jest zadłużenie, że jest hipoteka że jest coś jeszcze ale nie potrzbne są informacje gdzie itd... z jednej strony Giodo gnębi portale z drugiej większe dokładniejsze informacje są dostępne dla każdego "oszołoma" tak jak było w komentarzach zobaczyć co gdzie mieszka i wynieść można wszystko czysta robota. Ja nie mogę pojąć dlaczego to nasze Państwo jest tak ułomne z jednej strony czegoś nie wolno kowalskiemu ale instytucji już tak. Jedni interpretują tak a drudzy tak porypane to jest na maksa.

    27-10-2010, 12:06

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~eugeniusz

    Bardzo fajna sprawa sąsiad nie chciał zdradzić za ile mieszkanie kupił (chwalił się że dużo utargował) no to teraz go sprawdzę;) to jest lepsze niż nk, facebook i gus, razem wzięte:)

    27-10-2010, 11:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~maciek

    Prosty skrypt sprawdzający losowe numery KW i masz całą górę danych, w których już sobie znajdziesz sąsiada po nazwisku... Ograniczenie dostępu, chociażby przez weryfikację tożsamości osoby sprawdzającej, to na pewno nie uwstecznianie się, ale zachowanie minimalnych środków ostrożności. Jestem pewien, że gdybyś spacerował miastem z tablicą "mam 4 mieszkania rozrzucone po całym kraju, ale mieszkam tylko w jednym" to ktoś mniej życzliwy sprawdziłby czy z tych trzech nie można czegoś wynieść ;)

    27-10-2010, 10:43

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy