Komentarze:

  • ~panklocek

    Ja jestem za tym, żeby można było bez problemów wybierac sobie operatora pocztowego bez potrzeby doklejania blaszek czy innych takich. Inpost jest naprawdę dobrą firmą, jeszcze co prawda nie ma zasięgu na cały kraj ale to się może niebawem zmienic, ta firma sie rozrasta z każdym rokiem

    01-09-2010, 16:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~alek

    PP dostaje dotacje na świadczenie tzw. usług powszechnych, tak samo jak i TP SA...

    01-09-2010, 12:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • luste
    m
    Użytkownik DI luste (254)

    kapitalisto, pewnie żyjesz sobie w mieście wojewódzkim i nie rozumiesz, że na prowincji też są ludzie, którzy oczekują usług na takim samym poziomie jakie ty otrzymujesz.

    Monopol na przesyłki dla pp jest ustanowiony tylko po to, by zrekompensować jej obowiązek utrzymywania nierentownych placówek na prowincji.

    No i jeszcze jedno pytanie, a propos komentarza, że kurierzy mają 100% pokrycia kraju. Czy kiedykolwiek wysłałeś kurierem pocztówkę z wakacji?

    01-09-2010, 12:40

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kapitalista

    Idiotyzmem są twoje wymogi. Gdyby takie wymogi stawiano telekomunikacji do dzisiaj mielibyśmy monopol TP bo żadna sieć komórkowa nie miała pokrycia 100% (niektóre do dziś nie mają). Każda firma ma prawo dostarczać przesyłki najpierw na swoim terenie a potem się rozwinąć. Po za tym są firmy kurierskie, które dostarczają paczki w każdy zakątek kraju, I co? Da się.

    Idiotyzmem również jest obrono monopolu i łamanie praw wolnego rynku. narzucanie odgórnie stawek 250% ceny poczty jest łamaniem wolnego rynku.

    Jak widać socjalizm pazurami trzyma ostatniego swojego bastionu jakim jest PP. Jak widze takich obrońców socjalizmu jak ty to obawiam się, że ta farsa jeszcze potrwa.

    01-09-2010, 12:16

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Pengos

    Popieram otwarcie rynku usług pocztowych, ale pod jednym warunkiem: każdy operator przesyłek <50g ma obowiązek dostarczać listy w każdy zakątek kraju, i to w ustalonym terminie (np. list zwykły w 5 dni roboczych, priorytetowy w 2 dni robocze). Jeśli list nie dotrze w terminie - nadawca otrzymuje zwrot 150% ceny znaczków.
    Wtedy nie będzie jojczenia "oj, zła poczta niedobra poczta". InPost i inni wygodnie sobie dostarczają przesyłki do największych miast, podczas gdy PP ma obowiązek dostarczania listów WSZĘDZIE. Pozwolenie innym operatorom na dostarczanie listów, bez dodania wymogów takich jak podałem to idiotyzm.

    01-09-2010, 08:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy