A mnie się to podoba :P
Wystarczy dodać do systemu moduł porównujący dane o pacjencie (jego cechach, podróżach, objawach i wynikach badań) z bazą danych o chorobach i w końcu pozbędziemy się "białej śmierci" (znaczy lekarzy pierwszego kontaktu).
Jak dla mnie dla samej tej oszczędności (miliony złotych z budżetu miesięcznie za "wstępną diagnozę") warto zainwestować w system.
@~impassive
Sugerowana data w tekście to 2017...
Ja się spytam:
Co ten system mi jako pacjentowi zagwarantuje? Wejście do internisty w nagłych przypadkach bez rejetracji na x dni naprzód?? Wątpię.Mniejsze kolejki przed gabinetami? Wątpię. Likwidację cyrku z czekaniem x dni na recepty na leki? Wątpię. Tańsze leki? Wątpię. Dostęp do lekarza specjalisty w terminie krótszym niż tradycyjne kilka miesięcy ? Wątpię.(limity nfz)
Więc PO CO jestem uszczęśliwiany przez rządzących takim systemem,(pomijając fakt,że znowu wydane zostanie kolejne pareset mln lub więcej z budżetu naszej bogatej służby zdrowia na sprzęt i oprogramowanie dając zatrudnienie dla kolejnych znajomych znajomych). Potrzebuję iść do nowego specjalisty,biorę kilka ostatnich dokumentów,skierowanie i idę. Lekarz i tak musi zrobić swoje badania (od zera bądź zaktualizować) i tego ten system nie zapewni.
Wracając o marketingowego bełkotu:
"W IKP będzie pełna, skondensowana wiedza o pacjencie..."
Przydatna przede wszystkim wszelkiej maści towarzystwom emerytalnych jako pretekst do ciągłego podnoszenia składek ????
"... historii jego chorób, na bieżąco aktualizowane wyniki badań ..."
Tia - i rozumiem,że endokrynologowi są niezbędnie potrzebne wszystkie moje badania włącznie z np usg wątroby i nerek a mojemu hematologowi wyniki tsh ? Po to mają swoje karty...
"...a nawet przypomnienia o najbliższych szczepieniach,..."
Taki żarcik? Jakby lekarzowi nagle zaczęło zależeć na moich szczepieniach. - jakoś na takich nie trafiłem. A skończy się jak zwykle : "wie pan,w najbliższym czasie nie ma pan szans,bo nfz wyczerpał limit - no chyba że prywatnie,jak panu bardzo zależy "
"... kończących się lekarstwach etc...."
i w związku z tym każdy aptekarz ma mieć dostęp do wszystkich moich danych chorobowych ??? Czy podejmie decyzję o wydaniu recepty bez internisty ? Więc jak oni chcą zlikwidować recepty???
Poza tym system informatyczny czyli terminal w każdym gabinecie??? Znowu jakaś firma się obłowi... A lekarz jak wpisywał kilka/naście minut dane do karty,tak dalej będzie wklepywał w kompa (o ile się tego będzie chciał nauczyć) w tempie znak /parenaście sek - więc czas na wprowadzenie danych będzie podobny/dłuższy.
Jak już słusznie zauważyło kilka osób przede mną: Jaki ja ,jako pacjent ,będę mieć wpływ na to,kto ma mieć dostęp do moich danych???
I kto mi zagwarantuje,że tak faktycznie będzie? Jeżeli ktoś mądrzejszy dobierze się do bazy i pozmienia moje dane chorobowe lub wręcz je wykasuje???? ew wystawi w sieci (np na na sprzedaż,czy ot tak,jak ostatnie cv kandydatów do pewnego banku) ???
Kolejny poroniony pomysł,który skończy jak informatyzacja zus??. A wprowadzony być musi .... bo tak ???.
Taka przedwyborcza kiełbasa,która w końcu i tak stanie w gardle pacjentowi?? Czy ten,kto wymyślił tego potworka,kiedykolwiek korzystał z usług państwowej (nazwijmy umownie) służby zdrowia,czy tylko oglądał przebitki w Wiadomościach?
jeśli chodzi o bezpieczeństwo danych aktualnie to jest ono praktycznie nie istniejące, bo w praktyce jest tylko jedna bariera do pokonania, pani na rejestracji.
digitalizacja tych danych daje dużo większe możliwości śledzenia kto uzyskał do nich dostęp i w jaki sposób, nie mówiąc już o zarządzaniu samymi prawami dostępu.
i gdzie te dane pacjentów będą przechowywane, gdzieś tam w internecie, a kto będzie odpowiadał za ich bezpieczeństwo, a jakie będą kary i jak będzie można dostać odszkodowanie za ujawnienie tych danych lub za ich wyciek,
czy ABW i CBA będą miały stałe łącze do tych baz /tak jak chciały mieć, a może nawet mają do baz danych w ZUS-ie/,
państwo nie ma prawa wydać nawet złotówki na taki system w którym bezpieczeństwo danych zgromadzonych o pacjentach mogło by być naruszone,
czy lekarz medycyny pracy powinien mieć prawo do danych o moich chorobach które w żaden sposób nie wpływają na wykonywanie prze mnie pracy,
pytań jest wiele, ale nikt nie pyta,
co o tym myślą kandydaci na prezydentów, taki system zbierania danych o pacjentach trzeba będzie chyba wprowadzić ustawą - pytanie czy przed podpisaniem dokonają oceny zagrożeń dla bezpieczeństwa danych o pacjencie


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.