
Czas najwyższy zmienić źródło informacji.
Jeden reaguje tak inny inaczej. To że nie jesteś martwy wcale nie znaczy że to nie ma na Ciebie żadnego wpływu i że coś nie wyjdzie w praniu za kilka lat/na starość :)
Co do telefonów, miałem okazję badać te ustrojstwa. Telefon emituje bardzo silne pole jedynie w momencie łączenia się z "bazą" czy z czym on tam się łączy, w trakcie rozmowy pole jest znikome. Dlatego zaleca się w momencie łączenia nie przykładać go do głowy, serca i w ogóle do niczego. Kolejną ciekawą sprawą jest ludzka głowa. Jeśli z jednej strony przyłożymy jakiś generator pola a z drugiej urządzenie pomiarowe - owo urządzenie nic nie zarejestruje :)
To powinienem już by martwy, od kiedy mój router stoi 30 cm od mojej głowy... Po tych kilku latach jakoś nie odczułem niczego specjalnego, albo po prostu nie jestem w stanie nawet wyczuć różnicy... tak jak z gotowaniem żaby w garnku... zaczynamy od zimnej wody... nawet jakby było to szkodliwe, to się o tym nie dowiemy. za dużo pieniędzy zostało wydanych na ta technologię, za dużo włożono w to wkładu, aby pozwolić komuś zrujnować cały ten rynek... tak jak z darmową energią. nawet jeśli jest możliwa, to i tak jej nie zobaczymy, bo jacyś kolesie stracą sporo zysków i jest to ewidentnie nie na rękę tym osobom. w dzisiejszym świecie prawda się nie liczy, liczy się tylko pieniądz - pieniądz, za który można wszystko kupić i stworzyć swoja własną najprawdziwsza prawdę ;) wszystko jest niedobre i nas zabija w pewnym stopniu, może nie pojedynczo, ale mówiąc o połączeniu tego wszystkiego, można użyć zwrotu zabija. Dlaczego? Bo świat nastawiony jest na zysk, a nie na dobro konsumenta. Jeśli nie ma czegoś w przepisie, nie jest jasno zakazane, to tak jakby było legalne. (Po wejściu do UE wiele szkodliwych substancji stało się legalnych - czy przemysł spożywczy choć przez chwile się zawahał? Nie, mimo wiedzy o szkodliwości, mimo wcześniejszego zakazu. Prawo pozwala truć ludzi, wiec czemu tego nie robić, skoro można nieźle na tym zarobić.) Co innego, ze często te przepisy są martwe w dobie łapówkarstwa... wielkie koncerny zarobią na wszystkim, wystarczy tylko trochę pieniędzy i odrobina czasu, na potwierdzenie "skuteczności" produktu i jego dobroczynnego działania, mogą wypromować i sprzedać wszystko i na tym nieźle zarobić. Przykładem firmy farmaceutyczne. Leki testowane są na wszystkim, na czym się tylko da, czasem nawet na człowieku, jak lekarz bez sumienia i honoru da się zwerbować koncernom. Nie mówię już o tym, ze testowanie na zwierzętach nie dowodzi niczego, bo skutki ujawnią się dopiero po bardzo długim czasie (którego nie można objąć w badaniach), oraz istota samych 'testów' jest idiotyczna - wystarczy zobaczyć jak się dany produkt i na co testuje. Ludzie którzy tam pracują musza być sadystami i czerpać przyjemność w zadawaniu bólu innym, bo to co się robi z tymi zwierzętami, w imię mniejszego zła, przechodzi ludzkie pojęcie. Testy są po to, aby udowodnić skuteczność. Wybierane są te, które to robią ;) Choć czasem nawet przy negatywnych ocenach i możliwych zastrzeżeniach, które de facto powinny paść, dany produkt wchodzi na rynek. Oczywiście dowiemy się o nim w 'gadającym pudle' które niemal każdy ma w swoim domu. Będziemy słyszeć 1k razy o skuteczności i 'lepszości' danego produktu, zapamiętamy nazwę oraz logo bezwiednie, nieświadomie i pewnego dnia nawet nie zastanawiając się sięgniemy po niego. Od dawna wiadomo, że TV kłamie, ale ludzie wciąż dają się nabrać na to samo... KONIEC - urwane, bo muszę lecieć ;)
Miałem na myśli sygnały ze stacji bazowych telefonii komórkowych i wież nadawczych dla radia i telewizji, które nie generują tak silnego pola, aby mieć wpływ na organizm ludzki. Natomiast telefony komórkowe generują o wiele większe (punktowe) pole, ponieważ przykładamy je do głowy i tutaj potwierdza się to co powiedziałeś.
Telefony komórkowe podczas rozmowy emitują sygnał z mocą wypromieniowaną do 2W w zależności od zasięgu i pozwalają na łączność z odległymi o kilka-kilkanaście km stacjami bts, natomiast ograniczenie zasięgu Bluetooth do 10 lub 60m oznacza, że potrzebuje ono ok. <1mW, co jest całkowicie pomijalne.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.