
"...grupa o nazwie Anonymous zaatakowała w zeszłym tygodniu rządowe serwisy internetowe."
Chyba autor nie rozumie OCB z "Anonymous".
~rhino: Trafna uwaga. Wyalienowana Australia żyje w jakby innym świecie. Byłem w Sydney na przełomie roku. Serdeczni Australijczycy mają jak widać swoje obawy i wolą zachować "status quo" niż znaleźć dobre rozwiązanie. Kontrowersyjne treści w sieci są odzwierciedleniem świadomości społecznej. Cenzura tu nie pomoże.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.