Stosunki z MAFIAA kończą się wystąpieniem jednostki chorobowej zwanej AFTA analna.
Stosunki z politykami są jednak bezpieczniejsze, od tego można jedynie trochę śmierdzieć (szczególnie nie warto się ocierać o ministrów).
Jednak MAFIAA i AFTA na tyłku, a do tego jeszcze wszechobecny smrodek polityków nie jest zachęcający.
A na poważnie zabrakło jednego stwierdzenia rozmowie panów mafiozów, pozwolicie że uzupełnię:
- Powiedz mi właściwie, jak to się dzieje, że oni nas tak słuchają?
- Bo im płacimy Dan, rozumiesz? Kassssa, kassssa!
• Nie wiem, czy aluzja zawarta w słowie afta jest zamierzona, ale jest bardzo trafna. ;P
• Sumując: wytwórniom kraść wolno, internautom nie: http://my.op(...)-piratem


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.