Apple Facebook Google Microsoft badania bezpieczeństwo patronat DI prawa autorskie serwisy społecznościowe smartfony

Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    jakoś nie jestem przekonany do programów zabezpieczających od tego producenta.

    30-09-2009, 18:35

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Max
    m
    Użytkownik DI Max (158)

    Zamiast antywirusem mogli się zająć naprawą swojego wadliwego systemu. :)

    30-09-2009, 18:39

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~MasterMatan

    to tak jakby ta sama firma sprzedawała klawiatury z wybrakowanymi przyciskami i dawała w ramach "łaski" pojedyncze przyciski zamiast od początku sprzedawać kompletne klawiatury.

    Ja przez wirusy zrezygnowałem z XP i przesiadłem się na Ubuntu. Nie żałuję tej decyzji bo teraz kiedy przynoszę ze szkoły pendraka z danymi to widzę ile śmiecia się przyczepia (na szczęście tyłek mi mogą teraz zrobić).

    BTW
    M$ zje**ł sprawę już na start i to nic nie zmieni bo dalej trzymają tę samą politykę.

    Pozdro&Poćwicz dla panów z M$

    30-09-2009, 19:38

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~asd
    [w odpowiedzi dla: ~MasterMatan]

    Ale dokładnie tak jest, może nie brak przycisków ;), ale przecież często klawiatury się zacinają po pewnym czasie, albo wycierają napisy na nich, tak samo z myszkami i innymi rzeczami. A z Twoim porównaniem to jest tak jakbyś kupił Windows a dostał tylko terminal tekstowy. Wiem dobrze do czego pijesz, ale nie masz racji.

    30-09-2009, 19:49

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~asd
    [w odpowiedzi dla: ~MasterMatan]

    Poza tym, MS nic nie zje.... tylko taka jest cena popularności. Już widzę te Twoje Ubuntu jak by było tak popularne ja Windows. Pomyśl logicznie, poszukaj materiałów i poczytaj, a zobaczysz że z bezpieczeństwem linuksa nie jest tak pięknie jak by Ci się wydawało, przede wszystkim dlatego że kod Linuksa jest otwarty i tak naprawdę nikt go nie pilnuje tak bardzo jak w MS pilnuje kodu Windows. Pomyśl sobie co by było jakby do grona programistów jakiegoś ważnego elementu Linuksa wkradła się osoba której by zależało żeby przemycić złośliwy kod i która po jakimś czasie zdobyła by zaufanie innych programistów, którzy przestali by dokładnie sprawdzać kod tego programisty. Był jakiś czas temu artykuł na konkurencyjnym portalu właśnie o tym co napisałem wyżej jak narażony jest sam kod źródłowy w otwartych systemach.

    30-09-2009, 19:58

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~asd

    I żeby nie było że jestem fanboyem MS pisze z OSX, ale chodzi o to że wystarczy mieć odpowiednią wiedzę żeby wiedzieć że Windows jest całkiem dobrym systemem. A wy narzekacie dla samego narzekania, a pojęcie o Windows macie zupełnie marginalne. Narzekacie jak typowy polaczek niezadowolony z niczego, nie podoba się Windows nie korzystajcie tak samo jak nie kupujecie czerstwego chleba albo zepsutej kiełbasy w sklepie. Proste to jak drut, a wy tylko narzekacie i narzekacie.

    30-09-2009, 20:05

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • iDAREK
    m
    Użytkownik DI iDAREK (50)

    Jeżeli będzie darmowy dla legalnych użytkowników tj. Windows Defender (w wiście jest standardowo ale XP można zaintalować) oraz będzie dobrze sobie radził z wirusami to stanowi niezłą alternatywę, ale jakoś programom tego typu od MS bym nie ufał zbytnio.

    30-09-2009, 20:29

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~tester Windows 7

    Tylko narzekacie. Zainstalowałem "Microsoft Security Essentials" kilka godzin temu, i od razu miałem z nim "tango", chciałem go nawet usuwać, bo program przy pierwszym skanowaniu przyczepił się do pliku "hosts", który od lat piszę wlasny - blokuję w ten sposób prawie wszystko, co mi w internecie zbędne. Po sprawdzeniu okazało się że program Microsoftu "miał rację", a coś co ostatnio instalowałem wyczyściło mi hosts z moich wpisów, a zablokowało... niemal wszystkie strony domowe antywirusów.
    Czyli "Microsoft Security Essentials" się nie omylił, a po ponownej edycji hosts przeze mnie i ustawieniu mu atrybutu "read only" program już się nie czepiał.
    Jedyna wada jaką widzę to subskrypcja SpyNet bez możliwości rezygnacji, jak to było w "Defenderze", który zresztą "Microsoft Security Essentials" sobie wspaniale podporządkowuje.

    30-09-2009, 20:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~S3S

    @asd

    Przecież to co napisałeś, że ktoś o złych intencjach może coś dopisać do Linuxa, to samo może zdarzyć się w każdej firmie, również w MS. I dopiero w zamkniętym kodzie, jak już ludzie nabiorą zaufania do programisty, nie będzie możliwości jego sprawdzania. W otwartym kodzie, każdy, w każdej chwili może to zrobić. Widać każdą zmianę, jaką ktoś wprowadził. Gdyby było tak jak piszesz, MS nie musiałby co miesiąc wydawać poprawek.

    Zresztą wystarczy logicznie pomyśleć, skoro piszesz, że coś takiego jest bardzo łatwe, to czemu odkąd, np. istnieje Ubuntu czy Linux, nikt tego "cudu" jeszcze nie dokonał?

    30-09-2009, 20:33

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Cardill
    m
    Użytkownik DI Cardill (922)

    Trza obadać, obowiązkowo. Nie ma nic lepszego niż darmowy antywir :)

    30-09-2009, 20:36

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Avatar
    [w odpowiedzi dla: ~asd]

    Twój argument nie ma pokrycia. Do MS też może wedrzeć się jakiś programista i pozostawiać dziury, które jakoś przejdą przez testy.

    W czasie kiedy ciągle XP stał na biurkach Linux (a raczej jego główne pakiety) znacznie go przebił pod względem innowacyjności, takich rzeczy to nawet w ServicePack 3 nie dodali. W GNOME przy prostym kopiowaniu z płyty, pendrive itp. ukazuje się prędkość przesyłania plików, tapety można wstawiać "przybliżone" (czyli skalowane do max szerokości). Niby proste rzeczy, ale jest bardziej przyjazny dla użytkownika.

    30-09-2009, 20:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany
    [w odpowiedzi dla: ~asd]

    Przede wszystkim to różne trojany i pochodne mają tak łatwe zadanie ponieważ korzystają z mechanizmu przewidzianego przez MS do aktualizacji. Automatyczne aktualizacje to nic innego jak trojan - program sam się łączy z netem, wysyła różne dane na temat komputera i pobiera bez wiedzy użytkownika różne rzeczy kończąc je tekstem: "naciśnij OK w celu restartu komputera"

    W linuxie coś takiego jest nie do przeprowadzenia, bo żaden program nie ma takich uprawnień żeby coś samemu do systemu wgrywać bez wiedzy użytkownika...

    30-09-2009, 21:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~asd

    Ludzie, ja nie pisze że jest łatwe, pisałem tylko o potencjalnych zagrożeniach systemów open source ponieważ niektórym wydaje się że Linux technicznie jest bardziej bezpieczny. A tak naprawdę guzik prawda. Poza tym nie ja to wymyśliłem, poszukajcie w sieci odpowiednich artykułów, poczytajcie i może wam się wtedy pogląd zmieni. Ale to jest jedna rzecz, poza tym Vista ma jeszcze inne ciekawe zabezpieczenia, dokładnie nie pamiętam ale coś z losowym przydzielaniem pamięci dla programów, także wiele trudniej odgadnąć miejsce w pamięci gdzie złośliwy kod może zostać wstrzyknięty, jest to związane z przepełnieniem bufora. Mówię o czysto technicznych sprawach z zabezpieczaniami bo w praktyce wygląda tak, że Linuks jest faktycznie bezpieczniejszy bo po prostu nikt go nie atakuje. Ale chyba tego nie rozumiecie, windows zawsze będzie mniej bezpieczny, nie technicznie, bo tutaj akurat jest bardziej odporny, ale praktycznie, ponieważ jest na niego nieustanny atak. Z bezpieczeństwem systemów nie jest tak ze coś jest białe albo czarne. I tak naprawdę nawet najbezpieczniejszy technicznie system będzie mało bezpieczny jeśli będzie nieustannie atakowany

    30-09-2009, 22:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~asd
    [w odpowiedzi dla: ]

    Bzdury opowiadasz i nie masz pojęcia o bezpieczeństwie ani Windows, ani Linuksa. Kompletnie nic o tym nie wiesz. A powiedz mi co jest bezpieczniejsze OSX czy Windows? Bo ja Ci powiem że OSX, a tylko dlatego że nikt go nie atakuje, ale technicznie o wiele bezpieczniejszym jest Windows.

    30-09-2009, 22:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany
    [w odpowiedzi dla: ~asd]

    Bzdury bo się nie zgadzają z Twoim punktem widzenia? Hihihi - klasyczna polska reakcja... Świetnie znam oba systemy - i Linuxa i Windows. To, że ten drugi w ogóle chodzi poprawnie to cud biorąc pod uwagę jak jest skonstruowany...
    Przenosząc Twój punkt widzenia do niewirtualnego życia możemy uznać, że zwyczajny dom z cieciem przy windzie jest równie bezpieczny co Pentagon, a łatwość włamań do owego domu wynika wyłącznie z faktu, że więcej ludzi usiłuje wejść...

    30-09-2009, 22:18

    Odpowiedz
    odpowiedz
RSS  
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)