
usługa powszechna to jest między innymi linia telefoniczna w każdej za przeproszeniem dziurze. Tam nie ma i nie będzie innego operatora niż TP, bo to się nikomu nie opłaca. TP też się nie opłaca i by polikwidowała takie linie, ale musi je utrzymać ( bo świadczy usługę powszechną ) i za to jest dopłata.
O pozostałych obowiązkach sobie poszukaj...
Zastanawia mnie tylko - gdzie jest ta "usługa powszechna"? Telefony uliczne TP - zwykle poobtłukiwane i archaiczne - widuję rzadko, chyba tylko jeden w Warszawie, w mniejszych miastach ich nie ma wcale.
Taryfy "socjalne" TP polikwidowała po kilku zmianach planów taryf już dawno, tylko ci którzy się ze dwa lata temu "załapali" mogą korzystać.
Za co tym próżniakom zatem 140 milionow złotych, za to że są i śmierdzą?
Tylko, że Telekomunikacja Polska próbowała parę razy wnioskować do UKE jakie dokumenty dostarczyć, aby potwierdzić, że im się ta kasa należy - bez rezultatu. Po prostu UKE sobie olał niesamowicie sprawę i to są efekty a Tepsie zależało na kasie więc się dwoiła i troiła Sąd to zauważył i podjęto słuszną decyzję.
Co za absurd... Jakieś pokrętne i sprzeczne samo ze sobą to uzasadnienie. Przecież dostarczenie dokumentów uzasadniających wypłatę 140mln zł to samo meritum sprawy. Skoro TP ich nie dostarczyło, to słusznie UKE odrzuciło wniosek. Co więcej, NSA potwierdza, że sąd niższej instancji powinien poprosić o te dokumenty, ale równocześnie nie uważa tego za uchybienie wystarczające do ponownego rozpatrzenia sprawy. Totalnie niezrozumiała decyzja... Co to za prawo, tudzież sąd i gdzie się podział zdrowy rozsądek...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.