Na uczelni to mozna i woznym byc - a to tez wolny zawod? Zastanow sie co piszesz. Nikt Ci nie placi za klepanie o glupotach na gg tylko za godziny. Godziny te masz wykorzystac na prace na rzecz pracodawcy.
Takze pracuje na uczelnie - ale akurat w wolnym zawodzie.
pozdr
Myślę, że cyberslacking nie jest ani zły ani dobry sam w sobie. To zależy od indywidualnego podejścia do pracy pracownika. Czasami jest tak, że ktoś po prostu potrzebuje chwili odpoczynku. Jednak przez ogrom serwisów do których jednym kliknięciem ma się dostęp, czasami pokusa jest nie do przejścia. Szczególnie jak już raz się tego zasmakowało. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest ciągła kontrola pracowników, którzy używają komputera w pracy. W ten sposób łatwo wychwycić anomalia, typu ktoś zaczyna dzień po dniu coraz więcej spędzać czasu w serwisach społecznościowych. Drugim plusem ciągłego monitoringu jest to, że możemy mieć pretensję tylko do anomaliów, a nie do tego że naturalnym rytmem pracownika jest przeglądanie Internetu 30 minut dziennie w celu odprężenia się. Jeśli ktoś szuka takiego rozwiązania polecam http://www.timecamp.com
U nas też chcą wprowadzić "monitoring działań pracowników" co od razu zaczęło sprawiać bardzo nieprzyjemną atmosferę w firmie.
Od NK czy poczty mam net w domu a w pracy od czasu do czasu coś poczytać. I jest to wiele dziedzin począwszy od pracowniczych poprzez gospodarcze, przepisy prawne czy też newsy na DI itp portalach.
Teraz jestem w pracy, ale nie mam akurat zajęcia w tym momencie. Niedługo będę chyba w sufit patrzył...

Mi gg w pracy jest nieodzowne :) Do tego Net - pracuje na uczelni a więc raczej w wolnym zawodzie ;)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.