Wcale nie bez konsultacji. Sprawujemy wszyscy rządy, ale pośrednio - poprzez wybór naszych przedstawicieli.
Ale nie jestesmy w hameryce. U nas w europie jest calkiem inny system prawny. W ameryce jesli raz zapadnie wyrok najwyzszej instancji to do konca swiata bedzie PISANYM prawem. U nich najwazniejsze nie jest znanie konstytucji czy kodeksu ale znajomosc historii sadownictwa. Adwokaci musza przegladac TONY dokumentow i dlatego ci najlepsi (najszybciej szukaja i znajduja jesli istnieje) sa tacy drodzy. U nas adwokat z urzedu moze powolac sie na konstytucje ktora jest NAJWAZNIEJSZYM prawem w calym kraju i jesli cos jest sprzeczne z konstytucja to nie obowiazuje. Ja bym sie nie bal powierzyc takiego procesu obroncy z urzedu bo moj udzila byl niewielki a moja wiedza na temat udostepniania plikow byla zerowa a do tego moje korzysci nie istnialy. Ludzie sie moga bac ale bez odwagi nigdy nie wyjdziemy z czasow sredniowiecza.
Jak również pozwać wszystkie periodyki związane z IT, które mają artykuły instruujące jak należy korzystać z sieci p2p w celach pobrania muzyki,filmów itp., jak omijać zabezpieczenia.
Nie rozumiem kiedyś były magnetowidy, magnetofony, każdy mógł sobie nagrać/skopiować/porzycyć/przekazać znajomemu i nie było problemu, a teraz to ścigają. Ci wielcy nie mają pomysłu jak uzasadnić spadającą sprzedaż, więc zwalają na "piractwo" i do nich nie dociera że przez ich pazerność nie idzie sprzedaż płyt. Ja osobiście gotowy jestem kupić CD nawet dla jednego utworu ale tylko wtedy gdy ta płyta będzie po 10 zł max. Niech zlikwidują pośredników, organizacje "broniące" twórców, zmniejszą swoją pazerność to i cena będzie mogła osiągnąć 10 zł za płytę a jak sprzedaż by wzrosła :))


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.