Od ponad roku mam smarfon 3G wspierający wideorozmowy, przeniosłem się do Play i chętnie bym wreszcie sprawdził jak wyglądają w praktyce te wideorozmowy, ale złapanie rozmówcy w warunkach na to pozwalających przypomina polowanie na Yeti. Mało kto jest w Play, a jeśli już to zasięg nadajników Play (a nie roamingu) jest znikomy. Mówię oczywiście o osobach normalnie dzwoniących, a nie wideorozmowach "ziomali" z jednego końca ławki na drugi siedząc pod BTSem Play.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.