
To chyba jakas paranoja. To nauczyciel jest w szkole od wystawiania ocen, a jesli trzeba skontrolowac jak on wywiazuje sie z obowiazkow to sa do tego odpowieni pracownicy w kuratorium. Coz to za pomysl zeby uczniowie mieli oceniac nauczyciela.. i pozniej moze jeszcze wybierac sobie kto bedzie ich czego uczyl.
Prywatności??? Nauczyciel w szkole nie jest prywatnie! Jest w pracy. I jego praca może i powinna być oceniana. Nauczyciele chyba zapominają, że to oni są dla uczniów a nie uczniowie dla nich (zupełnie tak samo jak w Polsce, gdzie ma się dzieci posyłać rok wcześniej do szkoły żeby nauczyciele mieli pracę).
Ale tu chodzi o prosty fakt, ocena ANONIMOWA nijak się ma do prawdziwej. Niech się jawnie wyrażają. Sam wiem jakie były cyrki, gdy w znajomym gimnazjum dzieci oceniały nauczycieli. Atmosfera była strasznie nieprzyjemna. O bardzo dobrym nauczycielu napisali rzeczy, które ciężko przez gardło przechodzą, a z kolei nauczyciel, który był "ziom" i stawiał oceny "bo cie lubię" zostałby najlepszym nauczycielem. Ważne jest KTO i na jakiej PODSTAWIE ocenia.
@sw3 W krajach dookoła nas dzieciaki wcześniej zaczynają szkołę i jakoś nie odbija się to na nich niekorzystnie. Rozejrzyj się trochę w temacie, a nie piszesz co popadnie.
@znik, zgodzę się z tobą po części. Ale ocenianie anonimowe w sieci też nie jest metodą.
Nie twierdzę, że tego typu ocenianie jest miarodajne. Każdy może traktować otrzymane wyniki jak się mu podoba. Ale co innego nie wierzyć wynikom a co innego zabronić wyrażania swoich opinii.
Co do wcześniejszego obowiązku szkolnego, to chciałem zwrócić uwagę na to, że jednym z głównych argumentów "za", jest zapewnienie zajęcia nauczycielom. Ale poza tym, to rodzice powinni o tym decydować a nie minister. Bo za chwilę się okaże, że "dla dobra dzieci", "wyrównywania szans" itp. dzieci zaraz po urodzeniu będą oddawane pod "fachową opiekę państwa", którego specjaliści przecież najlepiej wiedzą jak wychować wzorowego "człowieka radzieckiego/europejskiego (niepotrzebne skreślić)". Dla zainteresowanych: prawarodzicow.pl
A tu gdzie ja studiuje, w Niemczech, jest strona z ocenami wykladowcow. Oczywiscie to jest zupelnie niezalezne od uczelni i nie ma zadnego wplywu na to kto co i komu wyklada. Najlepsze jest to, ze paru wykladowcow nawet sie chwalilo na pierwszych zajeciach jakie to maja w tym serwisie oceny :).
jak ktos napisal, opinie - tak, anonimowe - nie
Szczegolnie w gimnazjum, najlepszym nauczycielem bedzie wspomniany ziom, ktory moze wiele nie nauczyl, ale dal dobra ocene i taki fajny jest.
Ocenianie wykladowcow przez studentow juz jest bardziej miarodajne, bo mimo wszystko sa to ludzie (chyba) dorosli, a wiec prezentujacy pewien poziom
Na Wydziale Fizyki UW system informatyczny zapewnia każdemu studentowi uczęszczającemu na dane zajęcia możliwość ANONIMOWEGO wypełnienia ankiety na temat wykładu i wykładowcy. Dziekan nalega i po pięć razy przypomina aby to zrobić.
A jednak można to zrobić, tak aby było sensowne i miarodajne.

Piszecie o studentach a to nie to samo. Co wy studiujecie, ze nie dostrzegacie roznicy pomiedzy poziomem intelektualnym studenta a ucznia powiedzmy gimznazjum. O ile studenci moga w miare wiarygodnie wypelnic ankiete, poniewaz zdaja sobie sprawe z jej konsekwencji dla danego wykladowcy, a szczeniaki robia sobie jaja i wpisza w taka ankiete co popadnie i temu ktory im podpadnie.
Studiuje na UMCSie, dostajemy specjalne karty przed Sesją, i oceniamy ANONIMOWO tam wszystkich naszych wykładowców i ćwiczeniowców z którymi kończyliśmy zajęcia w danym semestrze... powiem tyle, że gdyby dawali nam te karty PO Sesji...to niektórym z pracowników UMCS-u oceny spadłyby i opinie byłyby mniej optymistyczne;P:P:P bo Studenci są mściwi:D
Pomysł niczego sobie. Może być ewentualnie problem z realizacją. Jeśli oceny nie będą emocjonalne, a powołujące się na racjonane kryteria to czemu nie. Petenci oceniają np. urzędników i nc się nie dzieje. Co prawda z reguły nie w internecie. Studenci nauczycieli (sic!) akademickich.


Stopka:
© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.