"Linden Lab., właściciel gry Second Life, umieścił na swojej stronie ostrzeżenie o możliwości dokonania kradzieży. Jak na razie nie stwierdzono jednak żadnego tego typu przypadku."
"Uwie lbiam" takie teksty :) IMO powinni się wziąć od razu za załatanie dziury. Przypomina mi się allegro. Co prawda w SL nie gram, ale i tak zawsze mnie śmieszyło jak firma administrująca serwisy zajmujące się obracaniem prawdziwymi pieniędzmi (albo ich wymiennymi odpowiednikami) olewa znalezione luki :)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.