
No... załatwianie wszystkiego przez komunikator/sms... Że niby tak bo się boją? A może raczej - bo tak jest łatwiej?
Nie trzeba wtedy patrzeć drugiej osobie w twarz; nie widzi naszej mimiki; nie słyszy naszego głosu...
Ktoś kto ma problemy z komunikacją społeczną, używając komunikatorów wcale nie polepsza swojej sytuacji - przeciwnie: pogarsza ją, bo po prostu łatwiej mu "rozmawiać" stukając w klawisze...
A przecież nic nie zastąpi normalnej rozmowy z drugim człowiekem, patrząc mu w oczy, słuchając go..


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.