Nie tyle linuxa co nowy system operacyjny (bóg jeden wie, na jakich zasadach). W końcu android też jest na jądrze linusa ;)
Webos bardziej przypominał Maemo niż jakieś dziwne twory w stylu Androida.
Nawet działały na nim te same programy co na Maemo5 bez konieczności ich rekompilacji (pełna zgodność binarek na urządzenia i systemy dwóch zupełnie różnych firm, które teoretycznie ze sobą nie współpracowały a jedynie zaadaptowały linuksa do własnych celów).
To normalna dystrybucja jak te desktopowe (typu Debian czy Ubuntu), tylko, że dla architektury arm a nie x86.
Programy pisze się na to z wykorzystaniem standardowych bibliotek jak gtk czy qt i kompiluje przy pomocy gcc.
Oczywiście można pisać też w pythonie, perlu, czy co tam się komu podoba a wtedy można uruchamiać ten sam program nawet na komputerze stacjonarnym i telefonie albo tablecie z webosem.
Webos ma własny format pakietów instalacyjnych (ipk) jednak bardzo przypomina on format deb.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.