Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~oldschoolfan

    Ciekawe, kiedy skryminalizują sprzedaż używanych płyt CD, winylowych, książek itd. Jak dotąd to dla mnie jedyne źródło zaopatrzenia w rożnego rodzaju 'kulturalne media'. Cena przeważa a i czasem lepiej zakupić drukowane czasopismo niż kaleką wersję w cyfrowym formacie

    14-08-2011, 14:04

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~KiciKici

    Dobry artykuł.

    Gdyby rżnięcie konsumentów ograniczało się dóbr, którym można zaaplikować jakiegoś cracka, brakujące napisy dociągnąć lub po prostu z nich zrezygnować i poszukać alternatywy... nie byłoby tak źle, ale jest jeszcze paliwo, jedzenie etc.

    14-08-2011, 15:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Borat
    m
    Użytkownik DI Borat (224)

    Ile mozna dawać sie dymać przez dystrybutorów. Interesuje ich tylko zysk a potencjalnego klienta traktuje się jak idiotę, który zapłaci za każde gówno, które mu się wciśnie.

    Przestałem się tym przejmować i wszytko czego potrzebuje pobieram z sieci.

    14-08-2011, 15:40

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~bete

    Dlaczego wspaniała większość tytułów kinowych proponowana jest tylko w 3D. Powinien być wybór dla ludzi nie "trawiących" ten niedopracowany sposób wyświetlania filmów. Brak wyboru - nie idę do kina.

    15-08-2011, 12:05

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~jlc

    znakomity tekst, w pełni popieram autora. Suche fakty - samo życie

    15-08-2011, 12:10

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~sgeezus

    W UK wszystkie filmy 3D sa wyswietlane w kinach rowniez w wersji 2D. Pelne sale na normalnych seansach sa potwierdzeniem, iz nie warto doplacac do czegos, czego nie ma, nie widac albo jest tak ordynarne, ze przechodzi jakakolwiek chec. Dalem sie 2x zlapac na "film 3d", po czym przysiaglem, ze wiecej na takowy nie pojde. Tym wieksze bylo moje zdziwienie, gdy przeczytalem, ze w Polsce dystrybutorzy forsuja tylko projekcje 3D - to sie nadaje na sprawe dla Rzecznika Praw Obywatelskich. Albo mozna zaglosowac nogami pokazujac palec multipleksom. Cola mozna przyniesc ze soba, tak samo jedzenie (po co?). Gry po jakims czasie mozna kupic w gigantycznej przecenie, zas ksiazki w antykwariacie. Temat muzyki, AutoTune i rzniecia sluchacza w zywe uszy pozostawie bez komentarza - i tak pozostaje przy ulubionych mp3 sprzed kilku(nastu) lat, gdyz dzisiejsza muzyka po prostu mnie wk..ia. Powodzenia w walce z ekonomistami kontrolujacymi dla zysku kazdy aspekt zycia...

    15-08-2011, 17:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~s_n1

    fajny artykul i fajne komentarze. az sie chce czytac.

    15-08-2011, 20:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • anfinuo
    m
    Użytkownik DI anfinuo (1512)

    "...są stworzone na dużym poziomie ogólności i nie dorastają do pięt "pirackim" tłumaczeniom"
    Bo "pirackie" są często tworzone przez entuzjastów, a nie drones w box-ach. Chociaż muszę przyznać że, od kilku lat i z takimi napisami jest coraz gorzej.

    "...poprzez pogorszenie dźwięku zrównała się jakością z wydawnictwami pirackimi"
    Że niby co ? Że "piraci" samym już kopiowaniem psują jakość ? lolwut ?

    "...często do jej uruchomienia wymagana jest obecność oryginalnej płyty w napędzie."
    To jeszcze da się przeżyć. Gorzej jeśli wymaga ciągłego połączenia z serwerem producenta|wydawcy.

    Podsumowując: Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

    21-08-2011, 19:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy