
"...są stworzone na dużym poziomie ogólności i nie dorastają do pięt "pirackim" tłumaczeniom"
Bo "pirackie" są często tworzone przez entuzjastów, a nie drones w box-ach. Chociaż muszę przyznać że, od kilku lat i z takimi napisami jest coraz gorzej.
"...poprzez pogorszenie dźwięku zrównała się jakością z wydawnictwami pirackimi"
Że niby co ? Że "piraci" samym już kopiowaniem psują jakość ? lolwut ?
"...często do jej uruchomienia wymagana jest obecność oryginalnej płyty w napędzie."
To jeszcze da się przeżyć. Gorzej jeśli wymaga ciągłego połączenia z serwerem producenta|wydawcy.
Podsumowując: Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.
W UK wszystkie filmy 3D sa wyswietlane w kinach rowniez w wersji 2D. Pelne sale na normalnych seansach sa potwierdzeniem, iz nie warto doplacac do czegos, czego nie ma, nie widac albo jest tak ordynarne, ze przechodzi jakakolwiek chec. Dalem sie 2x zlapac na "film 3d", po czym przysiaglem, ze wiecej na takowy nie pojde. Tym wieksze bylo moje zdziwienie, gdy przeczytalem, ze w Polsce dystrybutorzy forsuja tylko projekcje 3D - to sie nadaje na sprawe dla Rzecznika Praw Obywatelskich. Albo mozna zaglosowac nogami pokazujac palec multipleksom. Cola mozna przyniesc ze soba, tak samo jedzenie (po co?). Gry po jakims czasie mozna kupic w gigantycznej przecenie, zas ksiazki w antykwariacie. Temat muzyki, AutoTune i rzniecia sluchacza w zywe uszy pozostawie bez komentarza - i tak pozostaje przy ulubionych mp3 sprzed kilku(nastu) lat, gdyz dzisiejsza muzyka po prostu mnie wk..ia. Powodzenia w walce z ekonomistami kontrolujacymi dla zysku kazdy aspekt zycia...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.