Mieszkam kilka kilometrów od PKiN w Warszawie.
Mam łącze 6MB, i przez kilka dni walczyłem o każdą godzinę działania neostrady. Po kilku naprawach jakoś śmiga, a najśmieszniejsze jest to, że technik naprawiający w centrali zadzwonił do mnie i oznajmił, że dziwi się jakim cudem dostałem do 6MB skoro ich sieć jest tak przeciążona, iż po prostu nie wytrzymuje ruchu, i wywala coraz to kolejnych użytkowników.
I teraz oni chcą oferować łącza 80MB... pytam się komu? Kto będzie miał ten przywilej z nich korzystać (chodzi o warunki techniczne)?
Bawi mnie TP, nie potrafią zapewnić stabilnych 6 MB, a piszą o 80. Nie dawno zrezygnowałem z ich usług bo na łączu 10 MB w godzinach od 15 do 24 miałem ledwo 1 MB. I wcale nie mieszkam na wsi tylko w dużym mieście. Zresztą u znajomych w innych lokalizacjach jest podobnie. Uważajcie na TP bo możecie się ostro przejechać...
Podpiszę się pod tym, tylko dzięki znajomości ze sprzedawcą TP nie popełniłem błędu i nie wziąłem 20 Mbps
TP znacznie się zmieniła, jest lepsza obsługa klienta, fajniejsze ceny. Co z tego jeśli nadal jakość usługi jest dziwna. Piszę dziwna, bo mam do czynienia z kilkoma łączami. Jednym z najstabilniejszych łącz jakie miałem była właśnie neostrada (wtedy jeszcze tzw. plus). Niestety w tym samym czasie miałem do czynienia z DSLem który padał kilka razy dziennie.
Pożegnałem TP na kilka lat. Tak się stało jednak, że w jednej lokalizacji firmy mamy nadal zwyczajną neostradę. Jako backup mamy wspólnie z sąsiadem netię. Jak neo działa chodzi przyjemniej i dynamiczniej niż netia. Niestety tylko jak chodzi. Bo awarię są kilka razy dziennie. TP nam wmawia, że to wina naszego modemu (wymieniliśmy już sześć różnych modeli oraz okablowanie w budynku!) i nie chce przyznać, że jest problem z łączem.
W końcu przycisnąłem jednego pana z ekipy serwisowej (firma zewnętrzna, działa na zlecenie TP) który przyznał, że taki klient jak nasza firma to dla nich żyła złota. Nie opłaca im się naprawiać bo powodem jest fragment starej linii napowietrznej. Co prawda mają wolne pary i mogliby nas przełączyć na nowe kable (w kanalizacji, tak mają sąsiedzi netię na kablach TP) ale wtedy skończą się prawie codzienne zlecenia napraw. A osoba w TP która odpowiadałaby za "inwestycję" (czyli zwykłe przekrosowanie na inną parę) jest dogadana, żeby pod pozorem ograniczania kosztów nic nie robić.
I czyja to wina? FT które jest inwestorem? Zarządu TP? Nie, to wina polskich menadżerów średniego szczebla który dla spokoju tolerują takie układziki w firmie, a sprzedaż generują głównie na papierze.
I to jest standard w TP, Pan Witucki dużo zrobił, naprawdę dużo, ale widać za mało przewietrzył kadry "krawaciarzy" w garniturkach. Za mało.
Bo tu nie chodzi o bliskość do centrali, a przepustowość urządzeń w niej zainstalowanych.

Tu przeważnie chodzi o niechęć techników do robienia czegokolwiek. System pokazuje, że mam możliwości na 2 mega a uparci technicy ciągle piszą, że max 256 których w ofercie nie ma. Za trzecim razem kiedy do systemu wprowadzono zlecenie na neo odpisali, że konieczne jest zajęcie pasa drogowego :). Może bym się z tego śmiał ale podpisanie umowy w nowym miejscu chroni mnie przed skutkami zerwania w starym. A skutki dosyć dziwne każą mi płacić karę na podstawie zmian w regulaminie które powstały po zawarciu umowy.
Abstrahując 80 mega od TP to tak jak stawianie na ścieżkach rowerowych znaków dozwolona szybkość 100 na godzinę. Co z tego, że będzie w ofercie skoro nikt nie będzie posiadał możliwości technicznych. Biedna TP czeka aż samorządy położą jej światłowody i zafundują wzmacniacze. Podobna metoda jak w energetyce jak nie ma przydziału mocy możesz sobie pobudować stację trafo i przekazać ją za darmo energetyce. Infrastruktura zacofana w stosunku do oferty o 30 lat. A ludzie głupi płacą za znacznie więcej niż dostają.
Trzeba zatem głośno mówić: są [b]inni]/b] dostawcy internetu - lepsi, tańsi, bardziej słowni, przynajmniej w części obszaru Polski, gdzie nawyk każe nam zwracać się w sprawie dostawy internetu do już obcego (francuskiego) dostawcy, choć są tam tańsi, lepsi i rodzimi.
BTW - nawet Pakistan od dziś wymiata: http://www.neowi(...)93919042
niech TP wkońcu poprawi istniejącą infrastrukturę, a nie skupia się na 80 megowych łączach... 2km od 120tysięcznego miasta linie Telekomunikacji wiszą na starych DREWNIANYCH, 40 letnich słupach !! Możnaby ze zdjęcia tych słupów zrobić ładną anty-reklamę TP... Oczywiście technicy nic nie zrobią, bo linia w strasznym stanie. Można sobie "chcieć", 1MB/s to maksimum...
@~internauta: Bo na tyle pozwoli VDSL2. Może w przyszłości zastosują inny profil, ale obecny nie pozwoli na 120 Mb/s.
Nie będzie przeciążeń na poziomie DSLAM-u, bo VDSL będzie dostępny tylko tam, gdzie wykorzystuje się IP DSLAM, a nie ATM.
@~vdsl: U mnie był problem to nie dość, że panowie przełączyli mnie na inną parę to jeszcze wymienili kabel od słupa do domu i internet działa teraz bez problemu, na razie przy 6 Mb/s, ale wkrótce szybciej. To pokazuje, że zależy na kogo się trafi...
A ja mieszkam ze 4 km od Łodzi i co? U mnie pójdzie 20 Mb/s, centrala wyposażona w IP DSLAM, do końca roku mają wdrożyć Projekt MIX. Oczywiście nie obyło się bez problemów, ale "mój" kabel miał ze 30 lat i musiał zostać wymieniony, co zostało zrobione bez problemu...
TP nie wymieni starych lini tam gdzie nie ma konkurencji bo po co? Obudzą się dopiero po fakcie. Jedyną nadzieją dla obszarów ze starymi drutami jest Internet 4G tylko że z tym też nie spieszno w mniejszych miejscowościach. Ja żyję w mieście króla światłowodów a mimo to nie mogę mieć szybszego internetu niż 2 Mbit/s paranoja!!!


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.