Mój ojciec pracuje w tp i prawda jest taka (sam mi mówił), że jeżeli dużo ludzi z danego miejsca zamawia neta, który jest zbyt szybki na stare linie (mowa tu o prędkościach >6mbps) to neostrada zamienia stare kable na "stare kable", czyli tylko takie, żeby obsłużyły daną prędkość. A we wiochach, gdzie w ogóle nie ma slotów na abonentów, wrzucają jeszcze starsze kable, te które zostały wyjęte z innych miejsc. Ogólnie TP to chujowa firma, dba o pracowników, nie dba o klientów, ale prawda jest taka, że nie położą nowych linii wszędzie gdzie są jacykolwiek użytkownicy, bo byłaby to spalona inwestycja, ponieważ i tak tylko +/- 1/8 z tych miejsc wykorzystywałaby nowe, szybkie linie. Pomyślcie, co zrobilibyście na miejscu prezesa TP - dokładnie to samo. Bo w firmie chyba chodzi o zyski, a nie o dobre uczynki, taka prawda, witajcie w brutalnym świecie.
Zwracam uwagę, że providerzy inni niż Telekomuna nie pobierają tzw. "opłaty za utrzymanie linii". Są tacy, których interesuje wyłącznie internet, telefon stacjonarny im do szczęścia niepotrzebny. A jak już komuś zależy na numerze stacjonarnym to u operatorów GSM dostanie go 75% taniej!
Nie zrozumieliśmy się. TP nie odmawia mi wymiany kabli na nowe. One są podciągnięte do budynku. Problem jest w tym, że nie chcą naszego oddziału na nie przełączyć (a jest około 20 wolnych par których nikt już nie użyje, bo nie ma tu więcej chętnych) bo opłaca im się obsługiwać awarie.
Co ciekawe nowy kabel wybudował na własny koszt właściciel biurowca i przekazał TP.... po prostu problemem jest zarządzanie firmą, a nie jej wyniki finansowe czy zysk.
Rozwój infrastruktury jest wpisany w politykę firmy. Jeśli pojawią się łącza, które udźwigną 80mbps, to będzie znak, że niższe prędkości 10/20mbps powinny działać w większej ilości lokalizacji. Jeśli tak będzie to jestem za, na pewno wymusi to też działania konkurencji.
A ja mieszkam w duzym miescie. Na laczach TP nie mialem szans na 20Mbit z neo+ bo cos tam (twierdzili ze warunki techniczne). Od netii mam 20Mbit na laczach TP i nie ma problemow technicznych.
Tepsa po prostu robi z ludzi frajerow. Wiekszosc ich adresow IP jest na czarnych listach z racji spamu. Polityka TPSA sprawia ze szybko to sie nie zmieni... Nowa oferta to po prostu kpina z klientow. Watpie czy ktos bedzie mial taka predkosc. Tepsa zwykle robi tak, ze przez pierwszy miesiac dziala dobrze by klient nie mogl rozwiazac umowy. Potem sie mu zwalnia predkosc i wszystko gra. Niech sie mecza z BlueLine i zglaszaja problemy. Wiekszosc "win" to na pewno wina klienta, sprzetu (modem) lub oprogramowania.
W praktyce chodzi o cos innego. Tepsa sprytnie sie podzielila. Inna jej czesc odpowiada za remonty techniczne (i przylacza), inna za sprzedaz no i inna za serwis. Kazda ta czesc, to oddzielna firma, ktora zarabia na tym ze sa reklamacje. Tak wiec monterzy co jakis czas psuja linie zeby miec zlecenie od tepsy ze cos z linia ta i ta jest nie tak. Jada i fakturka leci do tepsy. Klient sie wkurza, instalator zarabia i gra gitara :)
Wiele do zyczenia pozostawia tez sposob kreowania routingu w samej TP. Tepsa ma tylko 2 peery: Glowny od FT i zapasowy od telii. Na tej samej sieci lataja polpaki i inne komercyjne lacza, neo+, DSLe itp..pewne maja priorytet, pewne nie. Excesy niejakiego Konrada P. byly juz szeroko opisane w inernecie kiedy to konfiguracje puscil na usenet budownictwo :)

Z tym psuciem to prawda u mnie obsługuje linie netbud z Olsztyna chyba. Pogrzebią w słupku za oknem i nie działa telefon to się dzwoni i naprawiają.
Jeśli chodzi o podział firmy też potwierdzam. Kiedy kończyła mi się umowa miałem nieraz po 5 telefonów z różnych miejsc z nagabywaniem. Większość telefonów była zastrzeżonych numerów. Były też telefony z kierunku 22 a pochodziły ze strefy 23 z Ciechanowa. I weź nie przedłuż umowy jak masz alarm w domu 5 razy dziennie i zawracanie głowy. Kolejny ciekawy patent to sytuacja kiedy TP sprawdza systemem możliwości techniczne tam gdzie jest telefon Netii. Netia tego samego dnia dzwoni z lepszą ofertą :).
@Precz z TP
TPSA to jeden wielki/potężny bajzel. Abyście mogli ten bajzel, z prawdziwym uczuciem niedowierzania, bezstronnie ocenić, musiałbym opisać kompletne trzy historie które przeżyłem z tym operatorem. Naprawdę rzadko życzę komuś źle, bo czyjaś krzywda mnie nie rajcuje. Dlatego tym, którzy rozważają podpisanie nowej umowy, powiem krótko i dosadnie - uciekajcie jak najdalej od TPSA. To pokomunistyczny moloch, który ciągle jeszcze ma poważne problemy organizacyjne i co gorsza, traktuje klientów jak przygłupów. Na zewnątrz, na pokaz firma pięknie opakowana (zachęcające reklamy, portale, przemiłe panie na błękitnej linii), a wewnątrz bajzel, bajzel, po stokroć bajzel. I niech nie uśpią Waszej czujności opinie klientów typu "ja mam Internet w TP już pięć lat i jest super". Ja miałem 14 lat i wiem, że jest dobrze dopóki Tepsa czegoś nie spierdoli, albo pomyli. Potem, to pozostaje się jedynie pomodlić do Pana Boga, aby problem udało się rozwiązać choćby w ciągu pół roku i z niedużymi stratami finansowymi dla Was. Ja wiem ile nerwów i czasu kosztują pisma, odwołania, skargi, telefony na Błękitną. A oni i tak ciągle mijają się z tematem, albo przysyłają odpowiedzi które wzajemnie się wykluczają. :))
Jak wspomniałem, doświadczyłem trzech historii, które można by było z powodzeniem zgłosić do Księgi Guinessa. Potocznie mówi się "do trzech razy sztuka". Tak więc po trzeciej wpadce z TPSA, przeszedłem do Netii. Zobaczymy jak będzie.
P.S.
Do klientów TPSA!!
Panie z Błękitnej Linii TPSA są przemiłe. Zbierają od klientów baty za wszystkie grzechy Tepsy. Doznają od klientów upokorzeń na które nie zasługują, bo szczerze mówiąc ich kompetencje są niezwykle skromnie, a możliwości działania jeszcze mniejsze niż trzy lata temu. Nie wyżywajcie się na tych stworzeniach, które niejednokrotnie po rozmowie z klientem płaczą po kątach!!
Co tu wymagać od TPSA skoro mój znajomy mieszkający w New Jersey nie miał 2 tygodnie telefonu i internetu z powodu awarii okablowania. Okazało się, że w jego okolicy nadal była napowietrzna sieć przewodów mająca kilkadziesiąt lat, której nikt nie wymienił bo przecież to kosztuje, a firmy w USA są nastawione na zysk. Jak złapał mróz i zamarzła woda na przewodach to wszystko się pourywało.
Ja jestem z neostrady zadowolony - nie ma praktycznie zadnych problemów a na zmianę taryfy z 1 na 6mb nie czekałem dłużej niż tydzień, gdzie znajomy w netii i po 2 miesiącach nie doczekał się :) u niego ciągle problemy a u mnie nie.. a jesteśmy na tych samych łączach TP, jakieś 500 metrów od siebie, a od rozdzielni tą samą odległość mamy. Szkoda że nie mogłem 20Mb tutaj mieć ale jak przyśpieszą to może i będzie bo niegdyś i 6mb można było sobie tu pomarzyć..


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.