A produkcja energii z glonów (polska myśl techniczna - elektrownie glonowe, pierwsza jest już budowana) daje oszczędność 10:1 wobec elektrowni atomowych. Widać jednak, ze lobbyści atomowi nie próżnują i tworzą newsy pokazujące, jaka to energia atomowa dobra i nie ma lepszych alternatyw. Nie wspominiają o kosztach składowania odpadów radioaktywnych, które po produkcji trzeba składować kilkaset lat (nawet jak elektrownia przestanie działać z braku paliwa, koszty będą wciąż generowane).

http://nowa-energia.com.pl/index.php/2008/12/29/w-polsce-powstanie-elektrownia-na-glony/
oraz
http://www.atomo(...)68&id=51
Polecam zwrócić uwagę na generowaną moc. Plusem tej "glonowej" elektrowni jest jej niska cena, ale do wyprodukowania dużej ilości energii potrzeba by było wbudować ogrom takich elektrowni, ale tu pojawia się np. problem ograniczenia wielkości działek.
Z tym krajem jest coś nie tak. "Chcemy poznać opinie obywateli na dość istotny temat elektrowni atomowych. Przeprowadźmy anakietę."
A ja głupi i naiwny myślałem, że planują referendum. No ale racja, "badanie" statystyczne można naciągnąć w dowolnym kierunku, przy referendum z tym już (trochę) trudniej. Nie można przecież ryzykować, że ciemny lud zagłosuje nie po naszej myśli.
To ja też się wypowiem jako obywatel. Tak jestem ZA i nawet chciałbym, żeby ja wybudowano niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Będę mógł się tam zatrudnić a do domu dostanę tańszy prąd. Nie będę miał też pyłu z elektrownianych kominów ani hałd węgla w krajobrazie. I wiem, ze taka elektrownia nie zamieni się w grzybek atomowy bo to fizycznie niemożliwe. A awarie przemysłowe są niebezpieczne w każdym zakładzie (patrz przykład huty aluminium na Węgrzech) a w elektrowniach atomowych to normy bezpieczeństwa maja wyśrubowane na maksa. Tak. Jestem ZA.
Na temat elektrowni atomowych funkcjonują mity, ze tani prąd, ze jest ekologiczna-nie zanieczyszcza. Paliwo nuklearne jest na wyczerpaniu, skąd je zdobyć na potrzeby elektrowni?. Co z "ekologicznymi" radioaktywnymi odpadami z elektrowni, które są wiecznie tykającą bombą zegarową. Bogate kraje np. przekazują na składowiska krajom biednym.
Co zrobić z starą nieczynną elektrownią, tu koszty demontażu przewyższają możliwości nawet bogatych mocarstw.
Awaria, celowe działanie terrorystów, celowy atak w razie konfliktu zbrojnego na pewno nastąpi na tą elektrownię i składowisko odpadów aby zniszczenia były jak największe.
Ale lobby atomowe jest silne, za mini stoją miliardy dolarów, euro, nawet zieloni ekolodzy są przekupieni.
A Polska ma paliwo dla elektrowni atomowych czy będzie się musiała uzależnić znowu od Rosji żeby mieć rude uranu. ? Mnóstwo energii jest u nas w kraju i nie musimy jej kupować od nikogo. Tylko trzeba postawić urządzenia aby tę energię przechwycić. Budowanie Atomówki w dzisiejszej dobie to akt przeciwko całej ludzkości. Dziś technika jest tak do przodu że nie musimy stawiać atomówek. Wiatr słońce i woda. Trzy żywioły o potężnej energii. Discovery oglądajcie a nie Rozmowy w Toku Panie Prezydencie i wszelkie osobistości z rządu.

Obejrzyj ze zrozumieniem:
http://www.googl(...)gs_rfai=
Myślisz, że rząd który nie dba o swoje bezpieczeństwo (Smoleńsk), ani o bezpieczeństwo i godne życie swoich obywateli (18 zabitych w zderzeniu busu z TIR-em) zadba o to żeby ta elektrownia powstała w zgodzie z najwyższymi światowymi standardami?
Jesteś pewien, że ta ewentualna elektrownia nie będzie powstać ze standardami podobnymi do tych, które były stosowane przy budowie autostrad:
http://www.tvp.i(...)/2524944 ?
Rząd może lepiej wziąłby się za ochronę środowiska.
Są miejsca gdzie las wygląda jak jedno wielkie wysypisko śmieci z tą różnicą że na legalne wysypisko przestają trafiać azbest, elektro-śmieci itp. natomiast w lesie znaleźć można wszystko (nawet odpady medyczne).
Po pierwsze to ankiety można podzielić na dwa rodzaje:
Jeden polega na tym, że istnieje sprawdzona grupa ludzi o znanych poglądach, do których się wysyła ankietę - albo i nie.
Drugi polega na tym, że wysyła się ankietę do anonimowych odbiorców, ale gdy program zorientuje się, że odpowiedzi nie mieszczą się we właściwym zakresie, komunikuje, że ankietowany niestety nie spełnia warunków profilu lub wysyła inny bzdet.
Po drugie, to różne ekologiczne pomysły są po bliższym przyjrzeniu się, kompletnymi bredniami, jak choćby sławetne wiatraki; prez. Havel obliczył, że aby zastąpić elektrownię w Temelinie trzeba by było ustawić szereg wiatraków od Pragi do Brukseli.
Po trzecie, istnieje olbrzymi i zasobny kraj, któremu zależy, aby Polska nie wydostała się z jego zależności energetycznej.
To Rosja. Łożą całkiem sporą kasę na rozmaite ruchy "ekologiczne", byle tylko sprzeciwiali się elektrowni atomowej. Nie mówię, że wszyscy aktywiści to rosyjscy agenci wpływu. O nie, większość z nich to po prostu pożyteczni idioci.
Czyli Rosja chce nam sprzedawać uran czy nie chce ? Jest mnóstwo terenów niespożytkowanych i na nich wiatraki mogą se stać. Tereny puste można zapełnić. Dzisiaj sposobów i metod pozyskiwania energi jest wiecej niż 30 lat temu. Nie rozumiem po co stawiać i budować coś na paliwa kopalne.
Wszyscy piszą czy są za czy przeciw.
Tymczasem podstawową sprawą jest to że w POLSCE NIE BRAKUJE ENERGII ELEKTRYCZNEJ!
Dodatkowo nawet gdyby nagle zaczęło wzrastać na nią zapotrzebowanie to wystarczy pozwolić mieszkańcom na produkcję własnej energii. Zapewniam że ludzie bardzo chętnie produkowali by sobie prąd, niestety w tej chwili jest to ZABRONIONE.
Nic nie wskazuje by zdanie ludzi miało jakiekolwiek znaczenie. Państwo nie wyobrażacie sobie o jakie pieniądze toczy się batalia. I o jakie kolejne uzaleznienie kraju na co najmniej wiek. Zaniechanie własnych możliwości przyczyni się do wzmocnienia zależności nie tylko od Rosji ale z pewnością też od Francji. Natomiast uniezależnienie od obcych źródeł energii, co jest możliwe w oparci o własne zasoby odnawialne zdecydowanie zmieniłoby obraz rozkładu sił na kontynencie.
Proszę o spojrzenie:
http://www.wiado(...)382.html
http://www.wiado(...)2163.htm
http://www.wiado(...)382.html
http://www.wiado(...)940.html


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.