Nic nie wskazuje by zdanie ludzi miało jakiekolwiek znaczenie. Państwo nie wyobrażacie sobie o jakie pieniądze toczy się batalia. I o jakie kolejne uzaleznienie kraju na co najmniej wiek. Zaniechanie własnych możliwości przyczyni się do wzmocnienia zależności nie tylko od Rosji ale z pewnością też od Francji. Natomiast uniezależnienie od obcych źródeł energii, co jest możliwe w oparci o własne zasoby odnawialne zdecydowanie zmieniłoby obraz rozkładu sił na kontynencie.
Proszę o spojrzenie:
http://www.wiado(...)382.html
http://www.wiado(...)2163.htm
http://www.wiado(...)382.html
http://www.wiado(...)940.html
Wszyscy piszą czy są za czy przeciw.
Tymczasem podstawową sprawą jest to że w POLSCE NIE BRAKUJE ENERGII ELEKTRYCZNEJ!
Dodatkowo nawet gdyby nagle zaczęło wzrastać na nią zapotrzebowanie to wystarczy pozwolić mieszkańcom na produkcję własnej energii. Zapewniam że ludzie bardzo chętnie produkowali by sobie prąd, niestety w tej chwili jest to ZABRONIONE.
Czyli Rosja chce nam sprzedawać uran czy nie chce ? Jest mnóstwo terenów niespożytkowanych i na nich wiatraki mogą se stać. Tereny puste można zapełnić. Dzisiaj sposobów i metod pozyskiwania energi jest wiecej niż 30 lat temu. Nie rozumiem po co stawiać i budować coś na paliwa kopalne.
Po pierwsze to ankiety można podzielić na dwa rodzaje:
Jeden polega na tym, że istnieje sprawdzona grupa ludzi o znanych poglądach, do których się wysyła ankietę - albo i nie.
Drugi polega na tym, że wysyła się ankietę do anonimowych odbiorców, ale gdy program zorientuje się, że odpowiedzi nie mieszczą się we właściwym zakresie, komunikuje, że ankietowany niestety nie spełnia warunków profilu lub wysyła inny bzdet.
Po drugie, to różne ekologiczne pomysły są po bliższym przyjrzeniu się, kompletnymi bredniami, jak choćby sławetne wiatraki; prez. Havel obliczył, że aby zastąpić elektrownię w Temelinie trzeba by było ustawić szereg wiatraków od Pragi do Brukseli.
Po trzecie, istnieje olbrzymi i zasobny kraj, któremu zależy, aby Polska nie wydostała się z jego zależności energetycznej.
To Rosja. Łożą całkiem sporą kasę na rozmaite ruchy "ekologiczne", byle tylko sprzeciwiali się elektrowni atomowej. Nie mówię, że wszyscy aktywiści to rosyjscy agenci wpływu. O nie, większość z nich to po prostu pożyteczni idioci.

Obejrzyj ze zrozumieniem:
http://www.googl(...)gs_rfai=
Myślisz, że rząd który nie dba o swoje bezpieczeństwo (Smoleńsk), ani o bezpieczeństwo i godne życie swoich obywateli (18 zabitych w zderzeniu busu z TIR-em) zadba o to żeby ta elektrownia powstała w zgodzie z najwyższymi światowymi standardami?
Jesteś pewien, że ta ewentualna elektrownia nie będzie powstać ze standardami podobnymi do tych, które były stosowane przy budowie autostrad:
http://www.tvp.i(...)/2524944 ?
Rząd może lepiej wziąłby się za ochronę środowiska.
Są miejsca gdzie las wygląda jak jedno wielkie wysypisko śmieci z tą różnicą że na legalne wysypisko przestają trafiać azbest, elektro-śmieci itp. natomiast w lesie znaleźć można wszystko (nawet odpady medyczne).


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.