Kiedy hejtujesz linuchów to trzymam Twoją stronę ale teraz piszesz głupoty. Ekran LCD ma bardzo mały wpływ na wzrok. Monitory kineskopowe miały promieniowanie mimo jakichś tam norm które wyznaczały jakie ma ono być. W LCD tego problemu nie ma. Po za tym wzrok psuje się zwykle w pomieszczeniu gdzie jedynym oświetleniem jest ekran. W szkole siedzi się w ciągu dnia więc dzieciakom nie będzie psuł się wzrok...
Od małej czcionki wzrok tez sie psuje znaffco. Zapytaj okulisty.
Nie chodzi o małą czcionkę, tylko o stałą odległość od tego na co patrzysz, co powoduje napięcia w mięśniach odpowiadających za akomodację oka.
Poza tym, praca przy komputerze może powodować RSI (czyli niemiłe bóle nadgarstków).
To nie jest zła inicjatywa, o ile uczą też dzieciaki dbać o zdrowie.
za moich młodych lat dysleksję, dysgrafię i adhd leczono prosto - linijką po łapach, do kąta, za drzwi i powrót z rodzicami, trzyletnim "zimowaniem" dla robiących błędy...
O dziwo... to pomagało. Nie pamiętam nikogo z taką "chorobą" z lat swej mlodości.
Jeden miał może ADHD, ale po kilku ciosach po buzi mu przeszło :)
Pytanie: czy te dzieci będą potrafiły podpisać się piórem, czy jedynie "kwalifikowanym podpisem elektronicznym". Współczuję im, degeneracja młodych umysłów pójdzie jak po maśle. Pętla elektronicznej smyczy coraz dokładniej zaciska się na gardłach zidiociałej populacji.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.