
Istotniejsza, jest nie długość, ale częstotliwość pokazywania. Podział jest widoczny głównie w tym kto gdzie występuje. Media publiczne forsują Kaczyńskiego. PiS bowiem posiada, póki co, przewagę w KRRiT. Do tego jawne popieranie kandydatury (co ciekawe - sprzeczne z prawem, KRRiT ustawowo ma być bezstronne) określonej i forsowanie programów osób o określonych preferencjach politycznych w godzinach dużej oglądalności. Inna sprawa to brak wyszczególnienia w jakich godzinach były wystąpienia i czy tyczyły one faktycznie kampanii prezydenckiej. O ile Jarosław Kaczyński może się poświęcić całkowicie jej, tak już Komorowski nie, gdyż piastuje dodatkowo choćby funkcję p.o prezydenta. Tak więc jego widoczność nie musi mieć związku z toczoną właśnie kampanią. Ogólnie mogę więc powiedzieć, że te dane mnie ani ziębią, ani grzeją, bo nie znam kryteriów przeprowadzania tych badań. Równie dobrze cały czas obaj kandydaci mogli w mediach mieć przeznaczony na wypowiedzi pozawyborcze. Takie wyniki mi więc kompletnie nic by nie powiedziały o ich programie prezydenckim.
Tak naprawde nie ma na kogo glosowac, obaj kandydaci beda mniej lub wiecej konserwowac istniejacy status quo. Jesli chcecie likwidacji konkordatu, wycofania armii z zagranicznych okupacji, obnizenia zus do 300zl, obnizenia podatku paliwowego o 50%, likwidacji placy minimalnej i wprawadzenie minimalnej stawki godzinowej, glosujcie na mnie.
"Bronisław Komorowski nie może dotrzeć do internetu (z siedzibą w Warszawie) na debatę z blogerami. Za to chce rozmawiać o Białorusi, niekoniecznie z Białorusią. To dopiero musi być dysonans dla dziennikarzy!"
Zauwazylem, ze wyborcy PiSu lubia odwracac kota ogonem. Jesli mnie sluch i wzrok nie mylil, to wlasnie Jaroslaw Kaczynski stwierdzil w debacie, ze chce rozmawiac o Bialorusi z Rosja. Czy naprawde sadzicie, ze odwracanie kota ogonem zmieni fakty? to takie dziecinne ...
No i dobrze powiedział. Masz z tym jakiś problem? Białorus to twor sztuczny, nalezy podzielic pomiedzy Polske a Rosje, czas najwyzszy aby Kresy wrociły do macierzy. Z Putinem da się dogadać w tej sprawie.
Dobrze, czy niedobrze to rzecz sporna zapewne dla wielu.
Istota mojej wypowiedzi jest to, ze ci ludzie odwracaja kota ogonem i nazywaja czarne bialym, a to wbrew logice. Bez logiki nie da sie prowadzic dyskusji, jesli zalezy nam na prawdzie, bo prawda to nie 'wbicie rozmowcy w ziemie i zagadanie go klamstwem", ale wymiana faktow i mysli.
W kwestii Bialorusi ... widzisz, Borgisie, ja sie na ich temat nie wypowiadam. Nie znam ich sytuacji na miejscu, wiec nie mowie jak powinno byc. Maja dyktature i to jest fakt.
Dziwic moze jednak zmiennosc Pana Jaroslawa, ktory przez lata mowi, ze Rosje trzeba traktowac twardo [jak Niemcow], by na ostatniej debacie powiedziec, ze w sprawie Bialorusi trzeba dyskutowac z Rosja ...
Jest taki wielkim slownym patriota, a ignoruje zdanie mniejszosci Polskiej w Bialorusi. To DOPRAWDY zadziwiajace. Po raz kolejny brakuje w tym logiki.
Marszałek dał nam przykład jak mamy walczyć z kaczyzmem.
http://www.ministerstwoprawdy.pl/

pomijając juz zapyziałe i wynikające chyba z historii xx-lecia międzywojennego w którym kaczy twardo tkwi i takoż traktować naszych sąsiadów chce (wzorem piłsudskiego - zupełnie jakby zapomniał, że częsci granic już nie ma)...
pomijając fakt, iż politycy mają strasznie krótka pamięć i najwyraźniej liczą na to, że ta sama przypadłość dotyczy 70% wyborców...
jak każdy polityk, powinien drukować swoje obietnice i stenogramy z debat na papierze toaletowym. tyle są warte.
----
znalezione w sieci:
"Mówimy: "PARTIA", myślimy: "Jarosław Kaczyński"
Mówimy: "Jarosław Kaczyński", patrzymy ... a tu Lenin."


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.