Taaa jasne, a posiadanie psa w domu jest nielegalne i tych, którzy posiadają psy, należy aresztować. Kłamstwo wmawiane wiele razy staje się prawdą!.
A gówno prawda, że oglądanie czegoś bez płacenia to kradzież, bo nic nikomu nie ginie, a tym bardziej jeśli taki delikwent i tak nie kupiłby pasma telewizyjnego, nawet gdyby go nie obejrzał!
Ponownie zwracam się z prośbą do życzliwych ludzi aby mi wskazali stronę internetową, dzięki której możnaby za darmo oglądać Canal+, bo kablówka wyłączyła mi z początkiem roku 2010 kodowany Canal+ i teraz nie mogę go odkodować programem MoreTv, bo już nie ma czego odkodować, skoro w kablu tego nie ma.
A Cyfra+, czy HBO nagłaśniają sprawę, bo to najwięksi złodzieje, wołający po kilkadziesiąt zł abonamentu za oglądanie tylko ich jednego pakietu, podczas gdy ludzie tyle płacą za 60 innych kanałów razem wziętych.

Jaka kradzież? Te firmy to dopiero są złodzieje. Polsat zmienił regulamin, byłem klientem po kontraktowym, zachciało im się zmiany taryfy dla tych co nie podpisali nowej umowy na czas określony. Zadzwoniłem spytałem potwierdzili że mogę rozwiązać umowę w ciągu miesiąca. Napisałem wypowiedzenie, potem zadzwoniłem, potwierdzili datę wygaśnięcia umowy. Na 3 dni przed rozwiązaniem umowy mam już nowy dekoder z Nki. Po tygodniu przychodzi esemes że zalegam z płatnością, mimo że na stronie icok jest płatność 0.0zł. No i ch..j z tego musiałem bulić jeszcze 3 miesiące bo w obsłudze się pomyli, a nie chciałem się sądzić. Nie wiem czy znowu nie spróbują mnie naciągnąć za jakiś czas że zalegam za pół roku. Jestem przygotowany zaczołem nagrywać rozmowy z konsultantami, mam dowód na złodziei.
No wlasnie pisalem ze rozkodowywanie sygnalu jest uwazane za nielegalne co jest sprzeczne z prawem. Jesli cos otrzymalismy to mamy prawo to odkodowac. Jesli cos sobie wzielismy czyli nie zostalo nam dostarczone przez dystrybutora to nie mamy prawa tego odkodowywac. Czyli jesli placimy za 2 kanaly a dostajemy 10 zakodowanych to mozemy sobie odkodowac wszystkie 10. Prawo zezwala na takie czynnosci. Wlasnie dlatego cos mi tutaj nie gralo...
Ty ~krokodyl to prawo chyba sobie sam ustalasz. I pozostali co to uważają, że jak nikomu krzywda się nie dzieje, albo nikt nic nie traci, to nie robią nic złego. Tacy co to nie kasują biletów, nie płacą abonamentu za TV, za gierki też nie mają zamiaru, bo drogo, bo złodzieje, itd. Zasada jest prosta: nie chcesz płacić - nie korzystaj. Moglibyście chociaż trochę honoru mieć.
proponuje zalozyc temat"kradziez pradu...", "kradziez wody...", "kradziez paliwa z miejsca pracy...", "kradziez czego kolwiek z miejsca pracy...", "oszustwa podatkowe...", "praca na czarno i inne przekrety i specyficzna postawa polakow", "przyzwolenie na piractwo komputerowe".
nie ustalam sobie sam prawa tylko tak juz jest. To nie wiesz ze kosnstytucja pozwala nam przetwarzac kazda informacje na wlasny uzytek jesli jej nie zdobylismy w sposob nielegalny? Tak samo prawo UE... W innym przypadku moznaby uznac kazdego kto ma w kablu wiecej kanalow TV niz placi abonament za przestepce.
Tak samo jest z korespondencja. Jest tajemnica korespondencji i jesli ktos wysyla nam list z jakas oferta i nie chce zeby ten list wyszedl na swiatlo dzienne to pisze "z uwagi na tajemnice korespondencyjna publikowanie tresci tego listu jest przestepstwem". Prawda jest taka ze nie jest to przestepstwem poniewaz jestesmy ODBIORCAMI tego listu i sam nadawca nam go przekazal. Jednak gdyby ktos go znalazl na chodniku to juz by nie mogl go opublikowac. Poczytaj sobie jakie mamy prawa a nie piszesz co sie nalezy. Nalezy sie to co jest na umowie a reszta jest precyzowana przez prawo do wolnosci drugiej osoby.
Skuteczność prawa opiera się na szacunku do tego prawa. Aby zaistniał szacunek wobec prawa, prawo musi spełniać podstawową rolę jaką się nim pokłada, czyli stworzenie ładu społecznego i bezpieczeństwa obywatela.
Jeśli prawo jest zbudowane bez zachowania równości stron to nie spełnia swojego podstawowego zadania, a więc prawem nie jest.
Określenie zbioru obecnych przepisów prawem przypomina działanie, kiedy weźmiemy stary wózek dziecinny i każemy wszystkim uważać go za samochód tylko dlatego, że ktoś kto ma władzę chce mu nadać taką nazwę. Jednak samo nadanie nazwy sprzecznej z rzeczywistością nie zmienia postaci rzeczy która została nazwana. Będzie to nadal stary dziecięcy wózek spacerówka.
I tak właśnie jest obecnie na świecie. Nasilenie tej tendencji zależy od kraju, w Polsce raz jest lepiej, raz gorzej, ludzie mają jeszcze jakąś świadomość.
Niestety ta świadomość nazywana jest brakiem szacunku do prawa, a to zakrawa na cenzurę myśli.
Wracając jednak do tematu, przykład, prawo bankowe.
Oczywiście nie spłacanie kredytów jest złodziejstwem, jednak jest częściowo akceptowane społecznie. Dlaczego? Bynajmniej nie dlatego, że społeczeństwo popiera złodziei. Po prostu ludzie są świadomi, że banki tak samo okradają ich. Co więcej po stronie banków stoi "oficjalne prawo" które w wielu przypadkach jest efektem lobbingu i kupowania sobie przepisów czyli korupcji (przykłady mieliśmy w wielu aferach ostatnich lat).
Dlatego brak poszanowania dla tego prawa, a co za tym idzie jego łamanie przez zwykłych obywateli jest często nie brakiem uczciwości, a jedyną drogą do wyrównania szans (pomijam tu fakt, że jedne okrada bank, a bank nie okrada już jego, ale kogoś innego).
Dobrym przykładem tu będzie sytuacja gdy bank egzekwuje dług od osoby która w kredyt została wrobiona (słynne sprawy, ze skradzionymi dowodami osobistymi i udzielaniem na nie wyjątkowo łatwo kredytów przez "zaprzyjaźnionych" ze złodziejami pracowników banków), bank może dowolnie dysponować majątkiem takiej osoby bez udowodnienia, że jest ona coś winna.
To samo można powiedzieć o np. operatorach telekomunikacyjnych. Są oni w stanie wyłączyć telefon, choć często wina leży po ich stronie (błędnie wystawione lub nie wysłane faktury, brak rejestracji wpłat przez ich systemy). W takiej sytuacji, firma która ma te telefony ponosi straty. Ale nie może dochodzić swoich praw bo prawo stoi po stronie operatora, pomimo, że do całej sytuacji dochodzi z jego winy.
Nie wspomnę już o metodach stricte przestępczych jak celowe zmiany numerów rachunków przez kablówki (a jedyna informacja o tym jest np. w kanale informacyjnym o którym jako medium nie ma mowy w umowie) czy przekupowanie funkcjonariuszy publicznych (słynne Złote Blachy).
I jeśli jesteśmy przy prawach autorskich. Sam ich system jest chory (autor dostaje najmniej, najwięcej zarządzający prawami itp.) ale już poszczególne przepisy zakrawają na szaleństwo.
Choćby ograniczenia dysponowania własnym mieniem! I to w sytuacji gdy są odpowiednie przepisy które umożliwiają ściganie w alternatywny sposób. Przykładem niech będzie tu przerabianie konsol. Wiadomo, że robi się to głównie w celu piractwa które jest łamaniem prawa. Ale są przepisy do walki z piractwem, więc przepis o penalizacji przerabiania konsol jest kolejnym przykładem łamania podstawowego prawa do dysponowania swoim mieniem i imię interesów jednej ze stron.
Niestety tendencja jest do wprowadzania coraz większej liczby takich przepisów, najczęściej na skutek lobbingu (delikatnie mówiąc).
Boli to tym bardziej, że przepisy te są wprowadzane w celu ochrony interesów obcych kapitałowo firm, reprezentujących wybrane grupy udziałowców, i pochłaniają na ich obronę (do której te firmy mają przecież inne drogi, tak jak każdy uczestnik rynku) znaczne środki. A w tym samym czasie z powodu marnotrawienia tych środków na ochornę wybranych grup kapitałowych, zwykły obywatel staje się ofiarą przestępstw pospolitych, bo na ich zwalczanie brakuje pieniędzy.
I to właśnie mamy pełen obraz obowiązującego prawa. Prawa które nie będzie przestrzegane, bo stanowią je pewne grupy które nie są uczciwe. Prawa które pieniądze przeznaczone na ochronę obywatela pompuje w kieszeń grup interesów które nawet w Polsce nie płacą podatków.
Taki system może się opierać jedynie na represji, jedna takie systemy kończą się najgorzej dla stanowiących je elit. A więc może warto zacząć myśleć i budować prawo zakładające równość stron, odpowiednie zabezpieczenia interesów każdego poszkodowanego i zachowujące prawo do obrony (w Polsce nagminnie łamane przez wyroki zaoczne wydawane głównie w interesie dużych korporacji, banków czy organów państwowych, a prawie nigdy obywatela).
Może czas zreformować system prawny? A może czas po prostu pozbyć się z niego ludzi którzy nie są uczciwi?
Pamiętajcie, szacunku trzeba być godnym, strachem i wymuszeniem można zbudować posłuszeństwo, ale ono idzie w parzę z nienawiścią która kiedyś eksploduje.
Piszecie stale o pospolitych "polskich" pakietach, ktore dla wielu z nas zadnej realnej wartości poznawczej nie przedstawiają.
Problem jest moim zdaniem z pakietami telewizyjnymi innych krajów, ktore dzięki telewizji satelitarnej są dostępne w Polsce. Niestety - karty do ich odkodowania w Polsce nie kupimy.
Kiedyś poszukiwałem bardzo długo szansy zakupu abonamentu paczki VIASAT gdyż uczyłem się języka szwedzkiego, a na wyjazdy nie było mnie stać. Jedyna propozycja jaka padła to (płatne) pośrednictwo ambasady.
A nie mogłbaby takich kart sprzedawać jakaś polska firma dystrybucyjna, skoro takie EuroSEXy i im podobny chłam - sprzedają?
W jednym z warszawskich biur handlowych widziałem kilka lat temu karty dawnej tv "Premiere" -niestety, nie dla wszystkich, tylko dla swoich uprawnionych pracowników.
Czyli jak - "Polszmat dla mas"?
Widz głupi i ograniczony jest dla państwa bezpieczniejszy?
Post Scriptum: jako ciekawostkę dodam że kwitnie "turystyka telewizyjna" - przywóz np. karty i dekodera Polsatu do GB jest bardzo oołacalny, na taką okazję czekają tysiące Polaków, i coraz częściej Brytyjczyków. Dobrze płacą tym co wożą.
a gdyby tak taki Polsat zmienił reguły swej dystrybucji poza Polskę?
Nie chcą w Polsatach, tvn-ach itd. zarabiać?
Telewizja (satelitarna itp.) to już przeszłość... Są telewizje internetowe. Czy nie lepiej zainwestować tylko w łącze internetowe i cieszyć się telewizją internetową? Zamiast płacić abonamenty TV itp. płacisz tylko abonament za internet. A jak ktoś nie jest w temacie internetu to musi być stara babcia, co tylko potwierdza fakt, że telewizja jest przeszłością :]


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.