@russel: mam za darmo win7 pro z uczelni. Gdybym teraz chciał zmienić laptopa, musiałbym płacić za system, który już mam, lub za system gorszy (win7 home), którego nie potrzebuję.
"nie mam żadnego backdoora, bo wszystko działa jak trzeba i nic niepożądanego się nie pojawia. Papierosów nie palę i nie wystają mi one nigdzie."
LMAO. Dzialanie backdoorow i rootkitow jest z definicji NIEWYKRYWALNE i niczym sie nie przejawia. Ok, niniejszym koncze ustosunkowywanie sie do twoich odpowiedzi, bo juz wiem z kim rozmawiam.
P.S zycze zdanego egzaminu do ginazjum! :)
po co kupowac BOX jak licencje EULA sa identyczne dla BOX i OEM?
http://www.micro(...)ult.aspx

Poczytaj więcej jego komentarzy. Nie ma wielu osób tego typu. To specyficzny miks ignorancji, braku inteligencji, oślego uporu, przeświadczenia o własnej wiedzy ( tak naprawdę nikłej ) i paru innych niezbyt pozytywnych cech doprawionych szczyptą "pocałujcie mnie wszyscy tam, gdzie Was tak naprawdę mam". Jak dla mnie jedyną rzeczą, która miałaby na niego wpływ to ogolony koleś ze sprzętem sportowym. Reszta nie ma wystarczających argumentów, które zresztą ignoruje. Dla niego rootkitem czy backdoorem jest to co może wykryć odpowiednie oprogramowanie. Szkoda tylko, że jest to obraz mocno niepełny i fałszywy. No ale jak rozmawiać z daltonistą o kolorach? Nigdy nie zrozumie :)

Niech nam żyje (prawniczy) bełkot z n interpretacjami.
Niech żyje !
Czyli nadal wiemy, że nic nie wiemy.
Jednak wszystko co napisane da się obejść. Pierwsza możliwość to zakup komputera do montażu w jednym miejscu (nie całego, wystarczy płyta, proc i obudowa) wraz w licencją OEM. Ponieważ dostaliśmy komputer jako jeden element z oprogramowaniem, zbudowany on został przez sprzedawcę a następnie sprzedany. Jesteśmy 100% zgodni z licencją.
Druga sprawa, że w jako konsument nie musimy trzymać dowodu zakupu, więc trudno by było sprawdzić jak rzeczywiście nabyliśmy komputer i oprogramowanie.
Trzecia sprawa. Ktoś napisał, że ma licencję BOX bo często wymienia elementy komputera. OEM też to umożliwia. Wystarczy powtórna aktywacja, byle by nie zmienić za jednym razem wszystkiego (tj. przenieść licencji na nowy komputer). Ale już wymiana płyty głównej i procesora za jednym razem jest możliwa i dopuszczalna. Oczywiście jak dzwonimy w celu odblokowania licencji podajemy powód - awaria wymienionych komponentów.
Henry smarkaczu, urodziłem się w stan wojenny i przeżyłem piękne lata 80-te, w których nie było żądzy pieniądza, telewizja była naprawdę PIĘKNA, mimo że szara - bo bez reklam. Tylko TVP 1, potem TVP 2, ale nadawali pożyteczne programy, a nie jakieś Tańce z Gwizdkami (komercha wszędobylna). Nie jestem ignorantem, tylko patrzę w nowatorski sposób, ale masz zbyt ograniczoną wyobraźnię, by objąć to, co mam na myśli. Tworzę bardzo skomplikowaną grę planszową, z regułami pisanymi drobnym maczkiem na kilku kartkach A4, system przeszkód oraz tzw. "dobrych rzeczy" jest bardzo złożony - tak jak w życiu - ryzyko, zysk, strata. Ja myślę stereoskopowo, a Ty stereotypowo - klapki na oczy i to co Ci mówi prawo to jest święte i ani milimetra w lewo czy w prawo, dlatego życzę miłego życia jako jeden z milionów...
a ja jestem jeden na milion i lepiej mi z tym.
Przepraszam wszystkich za powtórkę, ale teraz mi się przypomniała druga myśl - już na temat.
Wszyscy tu gorąco dyskutują o takich bzdurach jak różnica w produkcie OEM czy BOX, głowią się, zjadają paznokcie od myślenia, włosy im siwieją, dzwonią do oddziału MicroSYFu i po co to wszystko? Żeby mieć w domu KONIECZNIE kupioną Windozę? Żenujące. Paweł miał rację w komentarzu o godzinie 15:09, że najprościej jest pociągnąć system z jakiegoś torrenta czy z serwera, czy z eMule, jest tyle sposobów. Ja używam Win XP od kolegi od 2007 roku (wcześniej przez 9 lat używałem 98-ki, od 1998) i oczywiście tę pomyłkę ludzkości, jaką są aktualizację potrzebne psu na budę - mam TOTALNIE I PERMANENTNIE WYŁĄCZONE i system biega niesamowicie sprawnie, pieniądze na koncie leżą też spokojnie, nieraz było konto otwierane. Zresztą kto tam się pokusi o takie grosze... A bezpieczeństwa strzeże mi najlepszy antywirus - system NOD32, oczywiście z crackiem, który pozwala na darmowe i wieczne aktualizacje i wierzcie mi - nieraz wyłapał wirusa, nawet na niewinnej stronie internetowej. Raz zdarzyło się nawet tutaj, na di.com.pl bodajże jakiś śmieć, który deaktywuje działanie myszy, ale nie puściłem go i nic się nie stało - to tak na marginesie, nieważne.
Nie wszyscy myślą tu o kompach do domu. Np. mam możliwość zakupu laptoów do firmy, ale modele dostępne w korzystnej dla mnie cenie nie mają systemu operacyjnego.
Dlatego dość ważne jest czy do takiego komputera można dokupić OEM jak to było z legalizacyjnym XP, czy trzeba jakąś część (np. pamięć) przy tym nabyć itp. Szczególnie jest to istotne dla małych firm które nie mogą skorzystać z innych metod licencjonowania bo zbyt mało mają sprzętu.
W życiu występują różne sytuację i nie widzę nic złego w dążeniu do poznania rzeczywistego stanu prawnego dla obecnych licencji OEM.
Osobiście uważam, że dobrze by było gdyby M$ robił po prostu dwa rodzaje licencji - w cenie obecnego OEM bez wsparcia technicznego i przywiązaną do komputera oraz BOX ze wsparciem, możliwością przenoszenia i stosowania upgrade. Rozwiązało by to wiele problemów, uprościło zasady i dało świadomy wybór bez żadnych ograniczeń.

NOD32 super bezpieczny? Żartujesz. Bardzo skuteczny - owszem. Ale wystarczy, że pod jego kontrolą up-to-date miałem kilka drobnoustrojów, które ominął. Na windowsie musi być zawsze pakiet kilku narzędzi z najbardziej aktualnymi bazami zagrożeń jakie tylko są. Niektóre zagrożenia nawet i je ominą. To, że Tobie nic nie wykrywa, nie znaczy, że niczego nie posiadasz. wspomniane rootkity siedzą w takiej warstwie, że nawet procesy systemowe ich nie wykrywają, bo też modyfikują one sam system. Możesz je jedynie wykryć po ich działalności. A jeśli siedzą cicho to nawet nie wiesz, że działają. Mogą robić co chcą i nawet nie będziesz wiedział co robią. Wystarczy, że prześlą dane zanim te wszystkie super-hiper zabezpieczenia się zaktywują przy starcie systemu. A to wcale nie jest trudne do uzyskania.
hmm .. i tak i nie .. po prostu zaniesie sie klamota do firmy .. sprzeda go za 1 PLN potem kupi za 50 PLN(+VAT) + cena za OEM a czy bedzie pre-instalowany tam OS czy nie to juz malo istotne. Wazne zeby to zrobil zarejestrowany SB.
antyradar owszem .. ale tam to gra w kotka i myszke ma sens wymiarze finansowym, tu sie moze okazac ze tego sensu nie ma
Uwaga, uwaga!
Windows 7 OEM kupiony "luzem" jest NIELEGALNY!
MS Polska zmienil strone "Licencjonowanie OEM" http://www.microsoft.com/poland/oem/LicencjonowanieOEM.aspx - nie ma tam juz tekstow o wyjatku przy samodzielnym montazu PC! Teraz na ww. stronie znajduje sie link do strony amerykanskiej, ktora nakazuje uzywanie wersji Retail/BOX: http://oem.microsoft.com/script/contentpage.aspx?pageid=563841 !!!
A w sprzedazy w Polskich sklepach wciaz wszedzie OEMy!
Niec strzelają :) W Polsce BOX nie przejdzie, bo zarabiamuy grosze. Nie boję sę - czekam uzbrojony w progu na tego który chce umrzeć pierwszy :)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.