CHIP ostatnio nie ma szczęścia, jak nie piractwo to zarzuty umieszczania zdjęć porno-pedofilskich. Ja z zarzutami się nie zgadzam trudno pisać o problemie nie pokazując obrazów danego procederów. Pogadać to sobie można w radio a w prasie trzeba pokazywać. Jak tak bardzo się oburzają to co ma Fakt na ostatniej stronie? w empiku każdy może sobie oglądać co chce nikt nie patrzy i nie legitymuje bo nie może więc "dzieci itp" oglądają i robią co chcą, tak samo z internetem. Temat pedofili i różnych spraw związanych z pornografią czytanie o problemie, będzie bardziej na plus gdy młodym ludziom znany będzie problem, znane konsekwencje itp. nie skierują się na złą drogę. CHIP stara się w felietonie cyberkryminalny poruszać bardzo różne tematy i chwała im za to to właśnie to ma trafiać do młodych ludzi. W USA są ośrodki odwykowe które bardzo dosadnie pokazują młodym ludziom co się dzieje jak się bierze itd. Widziałem jeden taki film proszę mi wierzyć ja po pierwszych 30 sek. miałem dosyć oglądania. Badania potwierdzają że "terapia szokowa" jest skuteczna niż zamiatanie pod dywan i tworzenie tematu tabu. Podobnie jest ze sklepami z art. erotycznymi (stacjonarnymi) mówi się że takie sklepy psują młodzież, życie małżeńskie młodych ludzi a tutaj zonk jak pokazują kolejne statystyki że w sklepach erotycznych średnia wieku kupujących to 45 - 68 lat :) Nagłaśniamy to co złe ale też nie popadajmy w skrajność bo wkońcu zostaniemy z tym że jedynie co można zgodnie z prawem robić to zjeść kromkę chleba z masłem.
CHIP twierdzi że "Żadne z zamieszczonych zdjęć nie ma charakteru pedofilskiego ani pornograficznego". Dla mnie jak i dla wielu, którzy te zdjęcia zobaczyli ewidentnie MA, zasłanianie się definicjami prawa nic tutaj nie zmieni!
Jak dla mnie kolejna wtopa magazynu CHIP, , rozczarowanie i niesmak.
Zdjęć komentował nie będę, raczej zmianę profilu gazety. Kiedyś było to dobre pismo dla osób fascynujących się komputerami. Teraz jest to mieszanka reklam, artykułów sponsorowanych i notatek z zakresu informatyki, bo artykułami tego nazwać nie można. Zaczynają szokować jak superexpress i temu podobne tabloidy i to powód dla którego to pismo oglądam jedynie w empiku. Wystarczy mi całe 3 minuty na całość, więc po co je kupować?

Hm.. Granica jest cieniutka. Ja kiedy na plaży widziałem nagie dziecko. Bawiło si w piasku i było całe gołe [bez kratek] i młodsze!!! Nie potrafie po tych latach pojąć jak mogło dojść do takiego uchybienia, że nie aresztowano wszystkich plażowiczów, było ich około 100...
@OkropNick, Nie wiem czy to była ironia czy cynizm, ale foto nagiego dziecka w gazecie nie jest umieszczone by wzbudzić odczucia estetyczne, ani też w celu ukazania naturalnego piękna. A tym bardziej nie w gazecie komputerowej.
Według mnie to celowe działanie, by wzbudzić zainteresowanie.
Abstrahując od treści tych zdjęć, czy ktoś w prokuraturze czy w redakcji pisma zastanowił jak poczują się osoby z tych zdjęć kiedy wezmą pismo do ręki, wiem szansa jest raczej mała ale zawsze jest.
Cel niby szczytny ale niesmak pozostanie, widzę ze redakcja pisma za wszelką cenę próbuje odzyskać czytelników szkoda ze metodami rodem z "Faktu"
Kiedyś czytałem CHIP dość regularnie, potem tylko od czasu od czasu. Być może Michał Adamczyk zmuszony jest na takie kompromisy przez finanse. Ja w każdym razie nie i na CHIPa już nawet nie spojrzę.
Gadka Adamczyka: "Żadne z zamieszczonych zdjęć nie ma charakteru pedofilskiego ani pornograficznego" nie przystoi redaktorowi naczelnemu.
Powinni zmienić nazwę na CHEAP CRAP albo MEAT CHOP.

No kurna ludzie!! Piersi widać, jak to nie jest pornografia???
No kurna zią! Wenus z Milo to już totalna pornografia!!11jedenjeden
Wybaczcie, ale chyba ktoś tu chce z kogoś zrobić idiotę.
Rozumiem nowatorskie metody reklamy i wszystko ok, tylko przyczepię się do wytłumaczenia sprawy przez p. red. w następującym fragmencie :
"... W poszczególnych odcinkach prezentowane są zdjęcia dowodowe policji ilustrujące poszczególne zjawiska..."
Jezeli zdjęcia są DOWODOWE to będąc LEGALNE dowodzą jedynie, że nie dowodzą niczego i ILUSTRUJĄ zdjawisko własnej legalności bo artykuł dotyczył legalności tego co na zdjęciach jest, ich posiadania ,publikowania itp itd.
Chyba że redaktor jest w stanie wykazać ciekawą logiką że zdjęcie młotka czy wałka kuchennego w Castoramie obrazuje zjawisko przemocy w rodzinie.
Jak legalna fotografia moze obrazować czy dowodzić zjawisku nielegalnych fotografii?
chyba jednak nie o to się w dziennikarstwie komercyjnym rozchodzi ...:)
Pominąwszy legalność bądź nie to już dawno zostało dowiedzione, że takie publikacje tylko wzmacniają patologie. Oto wielka ilość czytelników dostała dziecięcą pornografię na tacy. Ci co nie wiedzieli o jej istnieniu już o niej wiedzą, a ci co nie mieli odwagi się zainteresować teraz już wiedzą jak to zrobić i widzą "jakie piękne fotki jak łatwo można zdobyć".
A wszystko to pod hasłem "CHIP walczy z patologią" - sprzedaż im spada to poszli po najmniejszej linii oporu. W następnej kolejności pewnie będzie w tej gazecie o narkotykach, prostytucji i wymuszeniach przez internet...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.