"Z korzystaniem też nie ma problemów i bardzo sobie chwali go. Ot nigdy nie nabrała przyzwyczajeń do Windowsa. "
Otoz to! widzisz, ja zainstalowalem przed rokiem linuksa swej babci szacownej, ktora dobiega wlasnie siedemdziesiatej wiosny i *nigdy* nie korzystala z komputera. Rezultat? wszystko dziala jak nalezy, babcia szczesliwa, nie musi przechodzic przez infercno zwiazane z "zamulajacym" komputerem. Wszystko dziala od uruchomienia, sama sobie ze wszystkim radzi, korzysta ze Skypa, Opery, Kadu, OpenOffica, gier karcianych [jest ich zagorzala fanka] i calej masy innego oprogramowania. Warto wspomniec, ze od momentu zainstalowania systemu przeprowadzilem tylko dwa drobne serwisy, a zwiazane to bylo z tym, ze babcia potrzebowala "odtwarzacz do kabaretow" ... ;)
Kasperski robi antyvirusy na Win$hit więc skąd on niby wytachał tyle wirów na Linuksa czy też Unixa. Albo za krótko używam Linuksa że nie spotkałem żadnego wirusa czy innego śmiecia albo takie coś nie istnieje a Kaspersky wziął te liczby z kosmosu na podstawie ruchu asteroid czy coś...
Prawda, na Linuksie przydaje się antyvirus ale tylko do czesania dysków z Window$em i niczego więcej.
Pozdrawiam

"to dlaczego nie udostępnią antywirusa pod linuksa? ;-)"
Widzę, że Twoja znajomość oferty Kaspersky'ego ogranicza się do polskiej strony internetowej :) Mógłbyś chociaż sprawdzić wersję angielską. Tam znajdziesz ofertę nie tylko dla linuxa.
A to, że jest taka wersja wiem, bo sam używałem. Polityka firmy wymagała, by na każdej maszynie był antywirus - nawet na linuxach...
Zastanawia mnie jednak liczba szkodników pod Maca. Podali łącznie chyba 6, więc nie kłopot je wyeliminować - nawet w kodzie systemu, tymczasem na amerykańskich filmach, to właśnie Mac jest najczęściej atakowany przez wirusy. Czyżby amerykańce nie umieli poradzić sobie z kilkoma szkodnikami? :D
Nom, szczere współczucie Olo :-D @MasterMatan, szkodniki są. Bierz pod uwagę że głównym ich celem są serwery.
No i pytanie: jak jakiegoś złapiesz to skąd będziesz wiedział że go masz ? To tak na marginesie :P Wirusy nie zawsze grają durne melodyjki, blokują dostęp do microsoft.com i puszczają pacmana na pulpit by zjadał Ci ikony :P
Za przeproszeniem du*na polityka firmy, gdyż nie wiedziała do czego służą iptables, squid, clamav, dansguardian (komercyjny, tani).
Jest wiele sposobow, by dowiedziec sie, ze komputer jest zainfekowany przez malware. Najprostszy to obserwowanie ruchu generowanego na interfejsach sieciowych ;) w dobie powszechnego dostepu do szerokopasmowego internetu nie ma juz chyba malware'u, ktory nie korzystalby z internetu w taki, czy inny sposob, a jako ze mamy mode na botnety ...
Nie tyle linuksiarzom chce wmowic co windowsiarzom. Chyba na prawde nie wiecie dlaczego takie statystyki podali. Polityka jest bardzo prosta ale dlugoterminowa. Wystarczy logicznie myslec i przesledzic ostatnie 10 lat zeby wiedziec co bedzie nastepstwem tego zestawienia i jaki mial Kaspersky najprawdopodobniej powod.
Pare faktow:
-windows najbardziej potrzebuje antywirusa
-linuks rosnie w popularnosci
-mamy "kryzys" i ludzie szukaja alternatywy dla windowsa
-wybieraja linuksa ze wzgledu na funkcjonalnosc i brak wirusow
-argumentem za przejsciem na linuksa jest w duzej mierze brak wirusow
Teraz jesliby ludzie uwierzyli w te zapewnienia to co zrobia? Ano nie przejda na linuksa. To nie ma na celu naklonienia ludzi do zainstalowania antywirusa na linuksie. Latwiej jest przekonac czlowieka ze windows jest lepszym systemem a linuks wcale nie jest taki kolorowy jak opinia mowi. Kto zostaje na windowsie ten... MSI miec antywirusa jesli nie jest swiadom co sie w komputerze dzieje. Na windowsie rodzicom zainstalowalbym antywirusa ale na linuksie nawet bym nie wspomnial o nim.

@Henry: a jeden z dobrych sposobów to: tiger, chkrootkit, clamscan i okresowy skan systemu z live cd. tez w zyciu zadnego syfa pod GNU/Linux nie zlapalem...
@OkropNick, ytrewq - tak, oczywiscie. O ile rozwiazanie podane przez OkropNicka [jedno z kilku, lub jedno polaczone z pozostalymi] ma sens, o tyle reszta juz nieszczegolnie.
Logiczne, ze skanowanie skompromitowanego systemu spod skompromitowanego systemu mija sie z celem [nie musze chyba tlumaczyc dlaczego? podmiana binarek systemowych - podstawa dzialania rootkitow *nix], wiec ... LiveCD + chrootkit, rkhunter, etc. Tak czy owak nie polegalbym zbytnio na nieomylnosci tych narzedzi. Wg mnie najlepsza metoda analizy niebezposredniej wciaz pozostaje analiza ruchu sieciowego na interfejsach, bo daje niezwykle jasny obraz tego, co sie dzieje "na bramkach", a wiec tam, gdzie kieruje sie caly zlosliwy ruch. Ponadto ta metoda jest szybka i czysta, daje niemal 100% pewnosc, ze *cos jest nie tak*, podczas gdy skanowanie po sumach kontrolnych, etc czasami przynosi dziwne rezultaty.
Proste pytanie: skąd niby na przeciętnym Linuksie z zablokowanymi wszystkimi portami z zewnątrz ma się pojawić ów niebezpieczny.. wirus (który co więcej, musiałby działać jako root, aby stać się skutecznym zagrożeniem dla systemu)?
Czy zauważyliście, że tego typu "rewelacje" produkuje uparcie Kasperski i to od kilku lat?
Na ich miejscu pomyślałbym nad ich własnym bezpieczeństwem, bo z tego co pamiętam, jakiś czas temu skompromitowano ich własne serwery. :>
Moim zdaniem jest to jakaś kolejna gra polityczna która ma na celu zniechęcić ludzi do używania GNU/Linux. Kaspersky - nie używajcie Linuksa bo są tam wirusy a nie ma antywirusa w przeciwieństwie do Wondows. Jakoś nie słyszałem by był jakiś, a jeśli jest to nie działa :)
@czlowiek logika, wirusy ? Wirusy mają być nieskuteczne jeżeli system jest dobry a użytkownik nie jest skończonym idiotą (idioto-odpornego systemu jeszcze nikt nie napisał).
Brak wirusów ? A co z ogólnym bezpieczeństwem systemu które to stoi na znacznie wyższym poziomie jak Windows ? Taki Ubuntu na którego niektórzy przeszli a niektórzy psioczą stał sobie w najlepsze po pwn2own gdzie po paru dniach POZWOLONO na instalację oprogramowania firm trzecich (jak np Flash).
Co ze zwiększoną wydajnością ? Komputer z Linuksem potrzebuje do poprawnego działania znacznie słabszy sprzęt jak Windows. Co za tym idzie - więcej na nim zrobisz.
Co z obszarami roboczymi ? Na początku człowiek myśli "ot taki bajer" a później się okazuje że bywają nieocenione. Zwłaszcza przy pracy z wieloma aplikacjami. Co z elastycznością ? O ile pamiętam to Shrek był robiony na Linuksie gdzie odpalano część aplikacji potrzebnej do pracy przez WINE po prostu. Dlaczego ? Dreamworks przecież stać na Windowsa.
Zalet jest sporo, wad jest tylko kilka takich ważnych dla przeciętnego zjadacza chleba. Jedną z nich są sterowniki co się z roku na rok poprawia i będzie poprawiać wraz z popularyzacją tego systemu.
Czy jest na prawdę tak bezpieczny ? Tak. Czy będzie taki bezpieczny ? Zobaczymy jak jego popularność wzrośnie. Ale jeżeli cyberprzestępcy nie wyjadą z czymś genialnym co się tysiącom programistów na świecie nie śniło to ponownie będę mógł powiedzieć że tak.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.