
Czy kilkanaście wizyt rocznie w urzędzie warte jest kilkuset wydanych na certyfikat (podpis)? Czy stówa co roku, za odnowienie jest tego warta? Coś mi się widzi, że kto będzie mógł ten będzie wysyłał papiery pocztą lub składał osobiście. Stawki za podpis elektroniczny są horrendalne.

Nie wiem czemu tak się dzieje, ale ZUS zawsze robiąc klientom swoich usług lepiej, zmusza ich do kolejnego wydatku i ponoszenia dziwnie naliczanych kosztów. Może by tak najprościej w świecie obciąć ZUS budżet, z oszczędności wynająć dobrą firmę informatyczną, która postawi ZUS na nogi, bo to co działo się, dzieje i będzie działo to skandal i kpina z naszych ciężko zarabianych pieniędzy. Ja jestem zdumiony wydatkami pracowników ZUS na różne impresy, gdzie ich stanowisko jest proste, ciężko pracujemy i nam się to należy. A ja twierdzę, to my ciężko pracujemy i chcemy szacunku do naszych pieniędzy i koniec śmierdzących leni, którzy żyją naszym kosztem.
Odnowienie certyfikatu na 2 lata to wydatek rzędu 160 zł brutto - czy niecałe 80 zł brutto rocznie za certyfikat to tak dużo? W sumie nawet nie tyle bo odlicza sie vat i resztę wrzuca w koszty.
Jeżeli podsumujemy koszty papieru, znaczków, pracownika tracącego czas na poczcie czy w okienku ZUS to wyjdzie i tak zdecydowanie taniej. Firmy które obsługuje mające po kilkunastu pracowników wogóle nie zauważają problemu. JA się ciesze bo nie ma już problemu z dyskietkami na których trzeba było dostarczać certyfikaty do ZUS aby je odnowić.
Fakt zestaw startowy z czytnikiem kosztuje ale większość dzisiejszych laptopów ma czytniki wbudowane.
A to że miejsca gdzie można skorzystać z certyfiaktu są takie rzadkie to jest prawdziwy problem.
Gdyby porządna firma skomputeryzowała ZUS ... 90% pracowników okazałaby się zbędna. Rozejrzyjcie się dookoła, a zauważycie jak wielu Waszych znajomych i sąsiadów pracuje w urzędach ... praca tych ludzi jest zbędna, ale co z nimi zrobić, gdy spróbujecie ich zwalniać wyjdą na ulicę jak górnicy i rząd im ustąpi. W Polsce na 32 obywateli przypada 1 urzędnik Państwowy!!! Zakładając że połowa z tych ludzi to dzieci i emeryci malo absorbujący urzędy ... wypada że Co SZESNASTA OSOBA W TYM KRAJU JEST URZĘDNIKIEM PAŃSTWOWYM !!!!!!!!!! Kiedy się obudzimy?!!! Gdy wszyscy będziemy urzędnikami ?!!!
Nie pierdziel człowieku, że ZUS w ogóle nie jest winien całemu temu burdelowi. Pewien jestem, że osoby zajmujące w ZUS-ie wysokie stołki dbają o to, aby w parlamencie przechodziły różne durne ustawy dające ZUS-owi różne durne prawa.

do oprogramowania trzeba kupic drogi czytnik kart, a wszystko dziala oczywiscie tylko na Window$ie, wiec tysiace firm jest zmuszonych dodatkowo do zakupu systemu.
@dave - podaj mi te tysiące firm, które korzystają z linuksa? Bo ja osobiście nie znam firmy, którą byłoby stać na linuks.
Problem mogą mieć firmy, które nadal korzystają z Windows 98, ale wg mnie to ich zdeterminuje do zmian, ponieważ ten system już nie nadaje się do pracy w internecie.
Jak kupujesz certyfikat ważny 2 lata, to z czytnikiem zapłacisz 372,10zł (wg KIR S.A.). Wg mnie niewielka to suma.
Co do Linuksa, to społeczność skupiona wokół tych systemów sama sobie jest winna, że jest podatna na wpływy z zewnątrz i rozbijają się na coraz to nowsze dystrybucje, i nie potrafią wypracować kilku porządnych dystrybucji, które wspierałyby porządnie podpis elektroniczny. Z tego co wiem, KIR próbował uruchomić swoje aplikacje pod Linuksem, ale problemów było co niemiara i nie wiem, czy dalej próbują.
Ja mam firmę i korzystam wyłącznie z GNU/Linux, szkoda że ZUS jest za głupi by napisać porządną aplikację webową działającą po SSL lub TLS, skoro banki mogę - znaczy że sie da. Myślę, że celowo robione jest tak by trzeba bylo miec produkty od M$, ktoś w ZUS musiał sporo w łapę dostać
hmm większość czytników zgodnych z pc/sc można spokojnie używać pod linuxem np dzięki pscslite (tak samo na mac os):
http://pcscl(...)ted.html
więc nie widzę problemu, od strony oprogramowania dla ZUS wszystko śmiga i ma się dobrze
@dex - chodziło mi o brak natywnego klienta płatnika dla innych systemów niż Windows. No ale jak sie wyda 62 miliony nowych zlotych na produkty microsoft ( http://prawo.vagla.pl/node/7215 ) to po cholere pisac cokolwiek pod inne systemy (moze taka umowa, ze nie wolno, wiecej ludzi Windows kupi - ja nie kupie, mam ZUS w du$%&). Taka neutralnosc technologiczna w wykonaniu Polskiego urzedu.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.