a od kiedy to zarobek?? chca mi powiedziec, ze zarobil 1000 zl na tej sprzedazy??
wg mnie zyskal o wiele mniej lub nawet stracil (poprostu spieniezyl jakas rzecz, wiec jedyne co sie zmienilo to forma w jakiej ta wartosc byla przechowywana)
no chyba, ze udowodnia, ze byl to handel (a to i tak powinni go rozliczyc od zysku, a nie obrotu)
Dyskusyjna jest sprawa wliczania kwoty uzyskanej ze sprzedaży majątku do przychodu - te kwoty są opodatkowane PCC a nie PIT i przychodu nie stanowią (chyba, że mowa o firmie, ale tu jest osoba fizyczna). A już w ogóle kuriozum stanowi stwierdzenie, że sprzedaż własnego majątku ma być nielegalna i opodatkowana karnie 75%. Dlaczego niby jest nielegalna? Jeśli PCC nie został zapłacony to do nabywców niech US kieruje pretensje...
Nie da się zarobić na takim złomie (no chyba, ze towar był kradziony lub bez papierów)! To tak jak sprzedawać ściągnięte z sieci filmy za koszt nośnika, prądu i łącza . . . bez zarobku!
Biurokratyczna maszyna i opłacenie rozprawy oraz ludzi w niej uczestniczących pożre więcej z naszego budżetu niż to wszystko warte! To tak samo jak policja zawyżająca wykrywalność przestępstw łapiąca małolatów z zielskiem czy pijanych rowerzystów!

nienawidzę tego państwa
chłop sprzeda monitor i prokurator siedzi na nim
a to się dzieje w spółkach skarbu państwa?
albo słyszałem ostatnio jak sedzina zabiła motocykliste i śledztwo umorzyli.
o politykach nie wspomnę.
a tu zniszczą sku...le człowieka bo monitor sprzedał,
albo jak kluske zniszczyli
krew może zalać
Dura lex sed lex (twarde prawo, ale prawo). Sprzedaż rzeczy należących do siebie nie jest uzyskiwaniem przychodu, gdyż de facto przychodu nie osiąga się, a jedynie tę rzecz zamienia na inny towar, tj. pieniądz. Czym innym jest sprzedaż towaru, który zakupiło się wcześniej z chęcią jego odsprzedaży w celu osiągnięcia zysku. To jeszcze działalnością gospodarczą nie jest, ale jest osiągnięciem przychodu (zysku). Działania UP należy uznać za właściwe - to zadaniem Prokuratury jest ustalenie prawdziwych faktów oraz zamiaru sprzedającego. Mam nadzieję, że sprawa się wyjaśni z korzyścią dla tego człowieka, czego mu szczerze życzę.
No i proszę jak państwo zachęca ludzi do zadbania o siebie. Nie dość, że daje zasiłki za nicnierobienie co już mocno zniechęca do jakiejkolwiek działalności (po co pracować skoro za darmo można dostać pareset zł) to okazuje się, że jak ktoś mimo wszystko coś zarobi to jest przestępcą...
Co do kilku poprzednich komentarzy: Tu akurat nie macie racji - wyraźnie jest napisane że chodzi o przychód a nie o zysk.
Panstwo daje i po co pracować - żyć nie umierać, 500zł przez 6 miesięcy. z czego częśc tych pieniędzy trzeba wydac na dojazdy do urzędu pracy, bo co i rusz jest się wzywanym by rzekomo pomóc znaleźć pracę i się przekwalifikować. Zanim bzdury napiszesz - zastanów się, czy masz coś do napisania.
Przychody to przypływy aktywów albo inne zwiększenie aktywów danego podmiotu lub zmniejszenie jego zobowiązań (lub kombinacja powyższych) wynikające z dostarczenia lub produkcji dóbr, świadczenia usług lub innych czynności będących podstawową działalnością danego podmiotu. (definicja z SFAC 6, par. 78)
jakas rzecz - aktywo
pieniadze - aktywo
gdzie tu jest przyplyw??


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.