Ciekawi mnie tylko czy chodzi o zarobek na tych rupieciach czy o sprzedaż za 1000 złotych. Bo dochód to przychód pomniejszony o koszty użyskania przychodu. Kosztem jest cena zakupu. Zatem może doszło do pomylki i facet faktycznie nie przekroczył tych 638 złotych i nie wsadzą go do więzienia. Bo jeżeli rzeczywiście zarobił ten tysiąc to powinni przywrócić specjalnie karę śmierci dla tego przypadku. Powinni odstrzelić tego co pisał tę ustawę o bezrobotnych.
no proste.
jako bezrobotny biorący zasiłek NIE MOŻE uzyskiwać dochodu.
niestety sprzedał cos na allegro i wpadł. Przepisy o bezrobotnych wyraźnie mówią że w takim przypadku traci się status bezrobotnego.
Współczuje ale skoro brał zasiłek...
teoretycznie oszukał Państwo na kase
"Polska to bardzo dziwna kraj", jak to kiedyś powiedział Zulu Gula...dobrze ze mnie tam nie ma...
Wyobrażam sobie co byłoby gdyby sprzedał swój samochód albo mieszkanie. Szafot.
Potwierdzam niekompetencję urzędników 'tego' urzędu pracy w Oświęcimiu. Wiem coś o tym i to sporo. Prezentują żenujący poziom wiedzy i łamią prawo przy dotacjach dla wnioskodawców - to jest dopiero skandal!
Ludzie! Jaki dochód? Prawo mówi wyraźnie, że jeżeli sprzedajesz rzecz, której jesteś w posiadaniu dłużej niż sześć miesięcy i której wartość sprzedaży nie wynosi więcej niż 1000 zł (więc facet musiałby dostać ponad dwa kawałki za tą sprzedaż, to jest to rzecz używana - jej sprzedaż nie jest dochodem i w żaden sposób się z niej nie rozliczasz!!! Jednym słowem skarbówce gówno do tego. Oczywiście, urzędnicy, wiedzą lepiej i zawsze sobie zinterpretują prawo według swoich kulawych rozumów... Może być zarejestrowany w urzędzie brać zasiłek i sprzedawać sobie co chce, pod warunkiem, że nie jest to sprzedaż zorganizowana (np. raz na trzy miesiące pozbywa się "swoich"-HA! rzeczy i mogą mnie pocałować w tę część ciała, na której najczęściej się siada!!! Facet to kretyn, że dał się skotłować. Ale jak się już jest kretynem, to są jeszcze adwokaci...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.