Kompletnie nie pojmuje jak mozna uwazac serwisy spolecznosciowe, tworzone m.in przez Pana Janka, Pania Krysie z warzywniaka, czy Jozka z salonu pedicure za wiarygodne zrodlo informacji. Jakiej informacji? o pogodzie? o aktualnych trendach w modzie? chyba tylko. Ale czego sie spodziewac? mowa o chamerykanach ...
Piszac "wiarygodnosc" mam na mysli weryfikowalnosc i obiektywizm prezentowanych informacji, a nie fikcyjne teorie o naciskach ;)
wielkie koncerny medialne realizują określone polityki i to jest prawda a nie "fikcyjna teoria". sytuacja troche jak w Iranie, z tym że tam rządzą fanatycy religijni a na zachodzie rządzi biznes. dlaczego taki TVN miałby byc bardziej obiektywny od wpisów całej rzeszy blogerów?
Nie rozumiemy sie. Nie mowie o opiniotworczosc, bo wiekszosc i tak chlonie wszystko to, co sie jej podsunie ;)
Sprecyzuje wiec moja mysl w formie pytania: masz dostep do polityka, prezesa lub przedstawiciela duzego koncernu IT, od ktorego chcialbys uzyskac jakies informacje? mam nadzieje, ze troche sie to wyklarowalo. Nie mialem na mysli sposobu prezentowania informacji, ale przede wszystkim ich pozyskiwanie. Anonimowy, domorosly dziennikarz ma male szanse na uzyskanie wiarygodnej, obiektywnej i dostepnej jedynie ludziom wyspecjalizowanym w danym zawodzie informacji.
Może nie najwazniejszym ale najszybszym inajbardziej dostepnym. Radio rozsiewcze przeżyło telewizje, przeżyje i internet. Jeżeli coś się wydarzy, gdzie najszybciej pojawi sie informacja. Jakim to źródłem wiarygodnej informacji mogą być serwisy społecznościowej. Ciekawe że ludzie wszystko co jest w internecie uważają za święte. Internet to kiedyś zgubi amerykanów


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.