A ja wczoraj zlozylem swoj pit przez internet na prube. Heh znajduje sie w tych 55 tysiacach ludzi ktorym zajelo to 5 minut :)
Dziwi mnie ze tak malo osob z tego skorzystalo. Wbrew pozorom strona przygotowana do tego celu jest bardzo dobrze zrobiona dla zwyklego uzytkownika komputera. Jedyna niefajna rzecz to "informacje z broszury" ktorych jest kilkadziesiat stron. Ale na starcie udalo mi sie znalezc to co potrzeba: "jesli nie skladales wczesniej pitu wpisujesz 0". Takze jest to moj pierwszy w zyciu pit ale zlozony przez internet. Mozliwe ze obejdzie sie w moim zyciu spory kawalek bez biurokracji :)
Swietne posuniecie na start!!
"na dzień 28 kwietnia 2009 r., godz. 12:00, złożonych zostało 54 029 deklaracji przez podatników nieposiadających tzw. podpisu kwalifikowanego oraz 1 088 deklaracji złożonych przez podatników posiadających podpis kwalifikowany"
Liczby świadczą o tym, że ludzie bardzo chętnie korzystali by z komunikacji elektronicznej z wszelkimi urzędami, gdyby nie wymagało to kwalifikowanego podpisu elektronicznego (karta chipowa + czytnik). Mamy nieżyciową ustawę o podpisie elektronicznym.. Sam kupiłbym podpis, gdyby kosztował 100zł na 2 lata i mógłbym go wykorzystać min. 3x w miesiącu.. A wydawać kilka setek na rok po to, aby go użyć może z 2x w roku, to przesada..
A ja nie mogłem złożyć pit-37 tylko pit-36 i już był potrzebny podpis kwalifikowany.. Więc wydruk i do urzędu (w tym roku wyjątkowo), we wcześniejszych latach pocztą.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.