Ja nie uważam siebie za starego, wypraszam sobie! MP3 natomiast niestety za to że jest tak popularny i za to że nie ma dużo sprzętu który oferowałby możliwość nawet głupiego odtwarzania, a nie dla tego że słuchacz nie słyszy - używany jest imho. MP3 w LAME minimum 192 nadaje się do odsłuchu co fakt ale Vorbis nie powinien leżeć w tej samej grupie z powodu bardzo-mniejszych zniekształceń i zapewnieniu wyższej jakości przy tym samym bitterate. Flaki zajmują zbyt dużo miejsca imho by to można było używać chyba że ma się tylko jedną płytę cd w kolekcji albo lubi żonglować..
Panowie, tutaj nie problemem jest jakość kodeka, a to jak ludzie miksują kawałki - z b. niską dynamiką. Zainteresowanych zachęcam o poczytaniu o "Loudness War". W skrócie - kiedyś różnica między najcichszym i nagłośniejszym dźwiękiem w nagraniu wynosiła ok 16dB, a głośność 0dB była nie do dotknięcia (ze względu na fizyczny format winyla), dzisiaj jest już 6 albo i mniej. Tutaj przykład : http://www.youtu(...)&fmt=18. A robi się żeby muzyka na tych "pchełkach/mp4" brzmiała głośniej. I tutaj jest problem.
Kolejny problem to moim zdaniem niemal całkowity brak "kultury muzycznej" (audiofilskiej) w Polsce. Rynek sprzętu praktycznie u nas nie istnieje (proponuję spróbować kupić w rodzimym sklepie kartę ESI), a cały wybór wypełnia jeden monopolista znany z kiepskiej jakości produktów oraz kilka firm-krzaczków. Aby poczytać o prawdziwym auidiofilstwie, kupić dobry wzmacniacz, markową kartę (nie "x-fi") trzeba szukać na eBay-u.
Znam jedno polskie forum o tematyce zbliżonej do audiofilskiej.
W Niemczech jest takich forów kilkadziesiąt.
Znam ten typ ludzi, sam się do nich zaliczam. W Niemczech "kluby" tworzy firma Terratec, ostatnio też Audiotrak, który się do Niemiec przenosi - zapewne w przyszlości połączy się z Terratec`iem - liczę na ich nowe topowe produkty.
W Polsce poza kilkoma sieciami sklepów typu Audio Factory czy Sound Import - siłą rzeczy (niewielki kapitał) działającymi w niewielkim liczebnie środowisku klientów jest jedynie wysoki warszawski wieżowiec pewnej singapursko-amerykańskiej firmy.
Kupno dobrego zestawu głośnikowego, nie "komputerowego" graniczy z cudem. Szukałem dobrych monitorów aktywnych 30W, były tylko pow. 2tys. zł. Na eBay kupiłem od Niemca niemal identyczne używane za równowartość 300zł.
Ale komu chce się poszukać?
Jeśli chodzi o formaty, to jaki format importowania Cd jest najbardziej zbliżony do oryginału jakością dźwięku (i chodzi mi tu o iTunes)? Ja po prostu dbam o moje płyty a sami wiemy do czego prowadzi ich ciagłe odtwarzanie w napędzie komputera, a także sprzętu audio.
Ja muzyki słucham na laptopie ze słuchawkami za 5 dych... I różnica pomiędzy powiedzmy płytą Serj Tankiana w MP3 z dobrym bitrate i FLAC jest bardzo odczuwalna zarówno w dźwiękach jak i przyjemności z muzyki ;)
Adiq: Tak, szeleszczący ("metalicznie") mniej wyrażny dzwięk pozbawiony sceny/głębi. Ale z tymi słuchawkami i laptopem to chyba przesadziłeś.. :)
Co fakt przy wyższym biterate MP3 nie słychać aż tak tego jak przy niższym no ale cóż..
Łój w uszch trzeba hodować na słabsze mp3 i patyczkiem (takim z wacikiem) go tam wbijać/ubijać.. :P To nie dla mnie i mam nadzieje, że i nie dla was. :)
Pozwolę sobie wejść w temat, dzieci są głuche od słuchania szmiry, dla nich liczą się decybele i nic więcej. A co do słuchania muzyki stratnej to jedno jest pewne, jest gorsza od bezstratnej, jest gorsza od porysowanej winylowej.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.