
Zamiast udowadniać, że IE nie narusza konkurencji, Microsoftowi znacznie łatwiej będzie wykazać, że IE nie jest przeglądarką internetową. Nie jest nią w istocie, ponieważ nie wspiera podstawowej, od dawna obowiązującej normy sieci www - XHTML. Skutkiem tego, nie potrafi wyświetlić nawet najprostszego, normalnie wykonanego dokumentu. Fakt możliwości używania go w Internecie wynika tylko i wyłącznie z dobrej (albo wymuszonej) woli webmasterów, biorących pod uwagę ewentualność, że jeszcze wielu użytkowników wciąż używa IE w charakterze przeglądarki. Wiąże się to jednak z koniecznoscią złamania norm, a to z kolei ze znacznie gorszą jakością techniczną tworzonego serwisu, objawiającą się m.in. nieprzewidywalnością funkcjonowania i wyglądu w posiadanych przez klientów przeglądarkach.
Microsoft ,oprócz wielkiej plenipotencji finansowej, posiada wielu doskonałych programistów więc jest w stanie dołączyć do swego systemu jakąś prawdziwą przeglądarkę, a IE (ze zmienioną nazwą) pozostawić z jego dotychczasową funkcjonalnością systemowego kombajnu Windows.

Boże... Ta socjalna europa coraz bardziej mnie denerwuje. Może powinni się zająć tym, że kupując nowy samochów w salonie otrzymujemy w silniku olej, którego może nie chcemy - może byśmy woleli inny, alternatywny. Ale oni wymuszają! Ja bym oddawał samochody z silnikami bez oleju nowym właścicielom, niech sami wybiorą!
Był kiedyś taki skecz Mony Pythona o Robinie Hoodzie - zabierał bogatym, oddawał biednym, w którymś momencie role się zamieniły i nie wiedział co ma zrobić. Z IE może być tak samo - w końcu je ta UE zabije... Jaką by przeglądarką nie było, to zasługuję by móc konkurować.
Co za masakra! KE niech się zajmie kryzysem gosp. a nie wymyśla wirtualnych problemów - jak sobie MS chce wydawać taki system to niech wydaje przecież ma do tego prawo, co innego gdyby instalacja FF czy Opery czy czegokolwiek była NIEMOŻLIWA! "ogranicza to wybór klientów" - a to że producenci choćby Photoshopa, AutoCADa czy innych programów nie udostępniają wersji pod Linuxa też ogranicza to mój wybór do Windowsa czy OSX, a ja bym chciał na Solarisie to odpalić... albo pod DOSem. Albo producenci sprzętu olewają sprawę sterowników do Win x64... Niech się lepiej do Sim-Locków doczepią to by była jakaś korzyść.
bo IE w windowsie służy do sciagniecia firefoxa i przegladania Twojego komputera z internetu... :-)
Linux to samo jadro systemu, nie ma w nim zintegrowanych przegladarek internetowych. Dopiero rozne dystrybucje wybieraja dane oprogramowanie, a i tak nigdy nie jest tak, ze masz tylko 1 program do wyboru.
W windowsie takiego wyboru wlasciwie nie ma, kupujac jadro systemu wciskaja ci przegladarke internetowa i kupe innego syfu ;P


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.