Głosowanie na takie, a nie inne partie nic nie zmieni. Problem tkwi w systemie. Problem tkwi w tym, zamiast skorzystać z tego, co daje Internet, próbuje się go ograniczać. Tak, czy inaczej, powstaną nowe technologie (jak FreeNet lub bardziej zaawansowane) a urzędasy nie nadążą z aktualizacją durnych przepisów. Wydaje się im, że zakazami da się coś zmienić. Szkoda, że wszystko kosztem ludzi (a podstawowym założeniem tej niby-demokracji jest ponoć to, aby lepiej się żyło ludziom ... ale w obecnych czasach to nabrało nowego znaczenia -> dużym koncernom itp)
Cała ta heca wygląda jak np. protesty hodowców gołębi pocztowych przeciwko wynalazkowi telegrafu i telefonowi.
Kiedy w końcu zrozumieją, że postępu technologii nie da się zatrzymać kijem?
Jedyną drogą jest dostosowanie się, nie ma powrotu do złotych dla wytwórni lat 80-tych.
"i telefonu" nie telefonowi- błąd
Nie tak do końca nie da się. Oni chcą aby każde działanie które umożliwia obejście zabezpieczeń było ... nielegalne, a więc i freenet czy szyfrowanie plików "nieautoryzowanym oprogramowaniem".
Potem się wytnie alternatywne systemy i zostaną tylko ci co grzecznie rączkę urzędasowi podają.
Ale co tam, ważniejszy jest taniec z gwiazdami, kinga rusin i kolejny odcinek klanu. Społeczeństwo śpi, budzą się demony....
dokładnie, państwo i partie polityczne są obecnie ważniejsze niż jego obywatele, którzy powinni mieć prawo do wglądu zarówno na wszystkie projekty oraz podejmowania decyzji w kwestiach spornych jakim są prawa autorskie
Internet powinien być wolny, gdyż jest globalny, nie należy do nikogo, do żadnych państw ani systemów, a więc każdy niezależnie od miejsca zamieszkania powinien mieć nieograniczony dostęp do jego zawartości oraz udostępniania
Mnie martwi przede wszystkim jedno:
"W dokumencie znalazły się również propozycje ułatwiające posiadaczom praw autorskich uzyskanie szczegółowych informacji na temat osób lub podmiotów podejrzanych o naruszenia tych praw."
Mam nadzieje że to tylko pomyłka autora. Bo "podejrzanym" to może być każdy.
Skandal! a coz ma niby oznaczac stwierdzenie, ze dokument zostanie odtajniony i ujanwiony opinii publicznej pod KONIEC negocjacji?! obywatele sa STRONA tych negocjacji, do krocset! a moze tak wystosujemy wlasna regulacje, a reszcie rzadzacych ujawnimy ja za piec lat?! ponadto - krotki wpis z socjologii - JESLI DZIALALNOSC SUWERENA JEST NEGATYWNA, TO NALEZY TAKIEGO SUWERENA ZASTAPIC > to spoleczenstwo decyduje.
Tylko społeczeństwo się obudzi, gdy będzie już za późno ... Wiele osób się teraz śmieje, będzie twierdzić, że to niemożliwe. Ale kto spodziewał się pierwszej i drugiej wojny światowej? A my ciągle popełniamy stare błędy, pozwalając na rozwój tej sytuacji i mając nadzieję, że nic się nie stanie ...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.