Przedstawiciele władz państw z czterech kontynentów wspólnie po cichu obradują. Co ich skłoniło? Czy chcą pomóc głodującym lub bezdomnym? Może chcą położyć kres jakimś konfliktom zbrojnym? Może grozi nam asteroida? Może ropa się kończy? Może dogadują się w sprawie lotu załogowego na Marsa?
Nie! Nie! Nie!
Britni Spirs sprzedała za mało płyt i trzeba obywateli jakoś zmusić, żeby kupowali więcej!
Niech żyje demokracja! Wiwat!
Meee! Meee! Meee!
Tak właśnie robi się "kuchnię dyktatury" i państwa policyjnego. Małymi kroczkami, strasząc maluczkich terrorystami, pedofilami i innymi cyklistami państwo występuje przeciw ogromnej większości swoich obywateli traktowanych jak prole w interesie garstki mających nieograniczone środki na lobbing i przychylność Partii.Straszne to czasy, ale jest nadzieja że w ten sposób nie da się na dłuższą metę gnębić 99% społeczeństwa w interesie promili - dzieciaki przeciw którym to się wprowadza niedługo same dorosną i w wyborach "zmiotą z powierzchni ziemi" polityków tworzących w ten sposób prawo wraz z tymi całymi lobbystami pokazując gdzie ich miejsce.
Oby, bo na powtórkę roku 1984 chyba nie mamy ochoty.
fajnie zbiegło się to w czasie, z wizytą Richarda Stallmana w Polsce i jego przedwczorajszym wykładzie na dokładnie ten temat. Człowiek od 25 lat walczy o wolność którą ACTA ograniczy jeszcze bardziej.
Ale spotyka się z niechęcią i "wyśmiewaniem" sporej części społeczeństwa.. Hipokryzja ? Czy może ludzie PRAGNĄ być gnębieni, upokarzani i ubezwłasnowalniani ? Może właśnie to jest cel ludzkiej egzystencji ?
Społeczeństwo się nie obudzi, już by to zrobiło. ACTA to tylko kolejny krok, jeden z wielu jakich już dokonano. Oprócz paru osób, nikt się nie obudził, widać tylko krzyki w komentarzad pod wpisami, nikt ich nie próbuje zatrzymać, sprzeciwić się głośno i powiedzieć nie. Za wyjątkiem paru osób.
LINK :
http://pl.wi(...)Krakowie

@MMM: kwestia tego czy ta dyktatura zdąży sie kiedykolwiek rozwinąć.
sam fakt, że kombinują po cichu świadczyc może jedynie o tym, że pomysłodawcy/zainteresowani nie bardzo są pewni jutra.
poza tym, kto będzie to chore prawo egzekwował ? i w jaki sposób ? świat nie spowolni dlatego, że paru dupków w radzie ue tak chce.
nie wiem czy jest sens panikować.
sens jak najbardziej jest, bo zostało niebezpiecznie rozszerzone także o "podejrzanych", który staje się de facto odrazu "skazanym" bez procesu, umożliwia to inwigilację każdego bez powodu, prowadzenie blogów i serwisów jak również pisanie komentarzy będzie można uznać za niebezpieczne. Jedynym prawem które zostanie będzie "Masz prawo milczeć"

@zenobiusz: w tym sęk, że prawo to tylko stos makulatury którą równie dobrze można przerobić na papier toaletowy jeśli nie ma narzędzi by je skutecznie egzekwować.
sytuacja wygląda mniej więcej tak: dziś piszę program X, za pół roku powstanie ustawa Y która zakazuje jego użytkowania ale żeby móc skutecznie walczyć z programem potrzebne jest narzędzie XY które powstanie za 2 lata. 2 lata to prawie wieczność biorąc pod uwagę postęp. w momencie kiedy narzędzie XY zostanie wdrożone o programie X będziesz mógł co najwyżej poczytać na wikipedii.
tak wygląda dziś rzeczywistość (przynajmniej z moich obserwacji) i dotyczy ona nie tylko oprogramowania.
ah, zapomniałem wspomnieć o kosztach jakie pochłonie sama ustawa i narzędzie.
a teraz wyobraź sobie, że takie programy X dziś powstają jak grzyby po deszczu. w każdej dziedzinie.
problem (?) praw autorskich ciągnie się od lat i jak do tej pory jajogłowym nie udało się stworzyć nic co mogłoby zahamować tzw. piractwo.
mało tego : dziś nie musisz piracić. nie ma takiej potrzeby skoro np.: film możesz obejrzeć wprost ze stronki. a te prawnicze niedorozwoje nadal stoją w miejscu i szykują coś co pomoże ścigać kogoś, kto zajmuje w historii miejsce na równi z dinozaurami.
można też spojrzeć na to jeszcze inaczej. mógłbym określić Twoją tożsamość z pomocą sieci (jeśli nawywijasz oczywiście :) ) szybciej niż w realnym świecie. i nie potrzebne są do tego jakiekolwiek zapisy prawne. i może to potwierdzić każdy, kto wie jak to wszystko "funguje" :)
takie durnowate przepisy prawne i "regulacje" (a to już jest chyba najbardziej kretyński wynalazek prawników) tworzą ludzie którzy nie czegoś nie kumają i robią to tylko i wyłącznie dla siebie samych.
i szczerze mówiąc cała ta unia może mnie cmoknąć w cztery litery.
Twierdzisz, że jesteś w stanie samodzielnie namierzyć dokładny adres (numer mieszkania, ulice itp.) dowolnego użytkownika sieci? Daruj, ale w takie bajki nikt ci nie uwierzy. 100 osób w sieci osiedlowej widocznych pod wspólnym IP w necie i ciekawe jakim cudem możesz stwierdzić (oczywiście pomijam hacking itp.)który z nich to napisał, jeśli dostawca netu Ci w tym nie pomoże.
Bez urazy, ale chwalić to się każdy może.
IMHO Świat zmierza w złym kierunku. Bardziej bronione są interesy koncernów, które zarabiają miliardy niż obywateli. Ja pisząc programy też jestem narażony na piractwo, ale to mi sprzyja. Jeśli mój program osiągnie ten poziom, że ludzie będą go hackowac i rozprowadzac to znaczy ze bedzie tez duzo chetnych zaplacic za niego i nie ryzykowac. Nie bede plakal jak zamiast 10milionow zarobie 2. To problem wielkich korporacji, male firmy tworza oprogramowanie darmowe, bo chca sie wypromowac. Pozdr
--
http://www.jestemdobry.pl
@jestemdobry
Właśnie tak jak piszesz rozwinął się Windows, a nie rozwinął się OS/2. :-)
Jak już zarobisz te 2 mln, to sam się przekonasz jak bardzo żal tych pozostałych 8.
Mam tytuł dla nowego filmu Marka Koterskiego: Wszyscy jesteśmy podejrzani.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.