Niewątpliwie przeciętnemu użytkownikowi brakuje Gadu Gadu. No i wypadałoby zainstalować jakiegoś antywira i firewalla, 15 minut roboty.
Zapewne Windows powinien mieć jeszcze kilka funkcjonalności do których antymonopolowe urzędy mogłyby się przyczepić.
Jeżeli koniecznie komuś potrzebny ten wyświetlacz reklam, to może sobie uruchomić pod Wine. Protokół GG obsługuje całkiem spora liczba _porządnych_ komunikatorów linuksowych.
A przepraszam, źle zrozumiałem posta. :') No, ale Microsoft mógłby wrzucić jakiś wolny komunikator do instalacji?
A czy udało się komuś pracować na Windowsie zainstalowanym z pudełka?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.