W czym mają doganiać?
"ukradnij" ubuntu z torrenta jak nie chcesz płacić.
A nie wygodniej poprostu pobrac obraz ISO z oficjalnej strony?
http://ubuntu.com
Póki co żaden z posiadanych Linuxów, nie che zassać pliku kolejnego Linux'a tj. ponad ok. 4.4 GB jak dla mnie tragedia, jak na system sieciowy. Zasysa do 4.2 GB z groszem i koniec na tym ! Sumy kontrolne md5 zawsze się nie zgadzają o te mniej więcej 200 mb. Używam programów ponawiających zerwane połączenia, nic nie pomaga. Błąd systemu ewidentnie. Który Linux tego knota nie ma ? Chętnie przetestuję !
raczej kwestia wybranego przez Ciebie systemu plików. Pewnie ściągasz na partycję współdzieloną z Windowsem (FAT32) bo dwa najbardziej popularne natywnie linuksowe rozwiązania: ext2 i ext3 pozwalają na pliki o rozmiarach kilku terrabajtów.
Więc wydaje się, że problem nie leży w systemie Linux, lecz Windows.
A co mają do tego Amerykanie? Jestem pewien, ze mój sąsiad, któremu ktoś musi co pół roku formatować dysk z Windowsem, dałby i 100 dolarów za przyzwoity system bez takiej potrzeby, który jeszcze ktoś pomógłby mu zainstalować.
Ubuntu w pudełkach może więc przydać się nie tylko posiadaczom powolnych łączy,
Niech ktoś tak powie szczerze, czy udało się komuś komfortowo pracować z Linuksem zainstalowanym wyłącznie z płyty, bez dostępu do neta i pobrania choć kilku pakietów, których na kompakcie nie było? A jak już u kogoś ściągnie sobie pakiet, to ilu z takich ludzi dysponującym tylko ISO zainstalowało ten pierwszy bez nerwów?
Więc wydaje się, że problem nie leży w systemie Linux, lecz Windows.
Wiki: NTFS -> Maksymalny rozmiar pliku: W implementacji: 16 TB
Nie to, że bronię Winzgrozy, ale skoro dyskusja ma być na poziomie, to chyba warto zadbać o rzeczowe argumenty, a nie tylko o kolejny flamewar, że Linux jest lepszy od Windows i to tylko dlatego, że jest otwarty. Otóż nie zawsze Lin jest lepszy i ruch OpenSource jeszcze długo będzie się uczył, zwłaszcza w kwestii profesjonalnych aplikacji...
Przecież nikt nie twierdzi, że jak ktoś ma wolne łącze, to nic nie będzie sobie dociągał z repozytoriów...
Instalacja ubuntu z płyty ma tą zaletę, że nie musisz ściągać całego systemu, a tylko opcjonalne składniki juz później, po instalacji.
Poza tym przyznaj szczerze, windows zaraz po instalacji do niczego się nie nadaje. Jeszcze więcej niż w ubuntu trzeba nad tym posiedzieć, zainstalować jakieś porządne aplikacje... Dobrze jak ktoś ma wszystko na płytach. Ale jak nie ma to musi wszystko ściągnąć.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.