Jeśłi produkcja oprogramowania rzynosi straty to należy ją zamknąć. Jeśli microsoft traci pieniądze przez pirackie wersje windowsow, niech przestana robić windowsy. Jak ich nie bedzie to nie bedzie tez pirackich kopii i microsoft przestanie tracic pieniadze. następny prosze.
Jeśli społeczności produkującej wolne oprogramowanie oplaca sie je rozdawac za darmo, to brak konkurencji ze strony tych co na tym traca nie jest dla meni wiekszym problemem.
P.S. To samo mam do powiedzenia wytworniom audio czy producentom filmow. Nie oplaca sie? Przynosi starty, nie marnowac kasy, zamknac biznes i po klopocie.
A mnie się wydaje, że gdyby u nas zarobki były podobne jak na Zachodzie, to piractwo byłoby również niższe. Poza tym jeżeli rząd podjąłby się większej kampanii mającej na celu zwalczanie piractwa to ludzie przesiedliby się na Ubuntu itp. systemy. Na pewno znacznej sprzedaży by nie było...
Co to za bzdety?
Potrzebna jest edukacja użytkowników i zwiększona wydajność wymiaru sprawiedliwości?
Już ponad wiek temu Marx zauważył, że nie świadomość decyduje o bycie, lecz byt decyduje o świadomości. Dlaczego skala piractwa jest większa w byłym bloku wschodnim niż w krajach zachodnich? Wystarczy sprawdzić jaka jest różnica w zarobkach.
A tam różnica w zarobkach. Polak nigdy nie kupi czegoś co umie skopiować... nie ma takiej opcji, bo po co?
Z drugiej strony znam fimę we Francji zarabiającą na prawde poważne pieniądze gdzie kupuje się jednego office i instaluja na 20tu komputerach. Stać ich żeby kupić tylko po co im 20 pudełek, jak jedno się sprawdza?
Natomiat w jaki sposób BSA dochodzi do wniosku, ze straty im rosna choc pirackiego softu jest tyle samo ... cóż to się nazywa kreatywna księgowość.
Zgadzam się ze zdaniem, że jeśli produkcja danego programu generuje aż takie straty należy zaprzestać produkcji i nie marudzić. Znajdą się tacy któ¶zy w tych samych warunkach nie tylko nei stracą, ale nawet zarobią.
Taka Mozilla na przykład, nei marudzi, że traci na rozdawnictwie kopii, a zarabia kilkadziesiąt milionów dolarów rocznie!
To prawda co napisano powyzej. Smieszy mnie ten watek o "zatrudnieniu w naszym kraju". Norma jest ze duze korporacje maja programistow w swoim macierzystym kraju a nie za granica. Jesli w obcych krajach sa jacys "programisci" to najwyzej testerzy, tlumacze...
Oczywiscie sa odpowiednie wyjatki, ale malo kiedy.
Bo w Mozilli pracują nad oprogramowaniem, ostatnio miałem watpliwa przyjemosc uzywania VISTY, i to co zobaczyłem to załamało mnie. Taki gniot i jeszcze każa sobie za to płacić ? 2G Ram-u procesor najszybszy jaki jest obecnie dual core i co chwile komputer mysli i mysli, i sie zacina :(
Firmy komercyjne często za duża uwagę przywiązują do marketingu a za malą do produkowania dobrych programów.
Sposób w jaki liczy sie straty tez mnie śmieszy, jeżli ktoś ma nielegalnego windowsa albo corel-a to czy to jest dla firmy produkującej strata ? Powinno sie raczej mowić o potencjalnych możliwościach sprzedaży :)
Sklep internetowy Amazon.com:
Windows Vista Business SP1 BOX w USA $289.99
co daje 638zł przy kursie 2,20zł
Sklep internetowy Amazon.co.uk:
Windows Vista Business SP1 BOX w UK £182.97
co daje 780zł przy kursie 4,26zł
Znalezione przy pomocy skapiec.pl:
Microsoft Windows Vista Business SP1 BOX WERSJA ANGIELSKA!! od 915.61 zł
dla porownania wersja polska od 1218.00zł
i teraz pytanie jakim k**** prawem i kto tu kogo okrada.
Polak poprostu nie jest glupi i nie bedzie placil 2x wiecej za taki sam system jak jakis tam amerykaniec..
Hmmm, w ramach BSA drą ryja głównie takie podmioty jak MS czy Adobe, które w PL mają dział handlowy i marketing tłumaczący reklamy/instrukcje, a jak będą się starać to może dostaną w nagrodę "paciorki" z centrali. Wpływ na lokalny rynek może mieć głownie "piracenie" programów typowo polskich, tu produkowanych jak Automapa, Lex itp. specjalizowane, ale to są niewielkie ilości jeśli chodzi o zatrudnienie, co nie znaczy że to jest neutralne zjawisko.
Inna sprawa, że niedobrze mi się się robi jak słyszę co roku to pitolenie BSA/IFPI/RIAA itp. jakie to ponoszą straty. Jak ponoszą STRATY to chyba czas zamknąć interes, tymczasem ci co najgłośniej tam drą ryja należą do najbogatszych firm na świecie - wiadomo Microsoft, Adobe czy wielkie holywoodzkie wytwórnie należą do biedaków tego świata - to może w ramach pomocy odstąpię prezesowi swoje 12 letnie buty czy połatane spodnie, w których teraz chodzę płacąc jednocześnie po kilka tys. zł rocznie za oprogramowanie, ale mam dziwne wrażenie że nie skorzysta z tej formy pomocy :>
No i jeszcze jedno - cena. Jak ograniczać piractwo pokazały działania miej bogatych firm wydających gry. Od kiedy w PL ceny gier dostosowane są do poziomu dochodów, z czasem przechodzą do tańszych serii, a na końcu do gazet BARDZO spadła stopa piractwa. To samo z filmami DVD w gazetach po 6-7 zł, choć bez dodatków. Widział ktoś by taki Microsoft obniżył ceny starszego systemu operacyjnego czy innego pakietu?
P.S.
Aby wszystko było jasne, bo powyższa krytyka może być myląca - z czystym sumieniem mogłem dopowiedzieć "Nie" na ankietę przy tym artykule. Poza kupą forsy wydawaną na soft w życiu tyle nie wydawałem na gry czy filmy od kiedy są w PL przystępnych cenach. Jedyne co przestałem kupować to muzyka - ceny są irracjonalne i słucham sobie w kółko starych płyt, trochę odkupiłem za małe pieniądze od znajomego wracającego z Anglii (zostały paragony w książeczkach - wychodzi że np: taki Coldplay - A Rush of Blood to the Head był już w kilka miesięcy po premierze w 2004 r. w Londynie TAŃSZY niż nadal jest w PL - przeceniony w Virgin Megastore z 9,99 na 6,99 funta, a w PL nadal jest po ~60 zł, nie wspominając że to paktycznie godzina najpodlejszej pracy w UK.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |